(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Dzis na onecie o egzorcyzmach
Cornel
2009-06-16 07:49:31 UTC
http://wiadomosci.onet.pl/1561444,240,1,wypedzam_szatana_w_imie_chrystusa,kioskart.html
Wypedzam szatana w imie Chrystusa
Rozmawiamy z ks. Andrzejem Grefkowiczem - egzorcysta w diecezji
warszawsko-praskiej
Czlowiek opetany przez demony, gdy przekracza próg swiatyni, poci sie, traci
przytomnosc i ma napady leku. Nie moze patrzec na swiete obrazy. Medalik z
Matka Boska wywoluje jego agresje. Parzy go woda swiecona. Widzi diabelskie
twarze, nekaja go obsesyjne mysli.
Widzial ksiadz kiedys szatana?

Szatan to byt duchowy. To upadly aniol. Jeden z tych, które nie poddaly sie
Bogu i wybraly zlo. Zlego ducha nie da sie zbadac, zmierzyc, dotknac, bo on
nie ma ciala. Moze jedynie ujawnic swoja obecnosc wcielajac sie w jakas
postac.

Egzorcysta ks. Andrzej Grefkowicz, fot. Jacek Pomykalski/Onet.pl

Kiedy sie ujawnia?

Przy zetknieciu z egzorcysta zly duch, który stara sie ukrywac swoja
obecnosc, jest zwykle zmuszony do jej zamanifestowania.

I co wtedy sie dzieje?

Rózne rzeczy sie dzieja. Osoba opetana, czyli taka, w której ciele
zamieszkal demon, podczas egzorcyzmu moze tarzac sie po podlodze, krzyczec,
warczec, zgrzytac zebami, przeklinac, bluznic, walic glowa w sciane, wyrywac
sie, atakowac krzyze, swiete obrazy. Diabel moze tez przemawiac przez osobe
opetana w nieznanych jej jezykach i wykazywac nadnaturalna sile. Zdarzylo
sie, ze ktos, kto nie byl w stanie samodzielnie chodzic, podczas rytualu
biegal po calej sali, a po zakonczeniu egzorcyzmu znów nie mógl zrobic
kroku. Obecna przy tym lekarka byla w szoku.

Podczas egzorcyzmu zle duchy mówia cos do ksiedza?

Zdarza sie. Reaguja zwlaszcza na kierowane do nich w imie Jezusa egzorcyzmy
rozkazujace. Groza, przeklinaja, rzucaja obelgi. Krzycza: "jest moja", "nic
mi nie zrobisz", "wy nic nie mozecie"! Kilka razy zostalem opluty przez
opetanego.

A demony ujawniaja swoja tozsamosc? Na nagraniach z egzorcyzmów Anneliese
Michel, na podstawie których powstal znany film "Egorcyzmy Emily Rose",
wyraznie slychac, jak mloda Niemka mówi szescioma róznymi glosami meskimi, a
kazdy z nich okreslal siebie innym imieniem. Demony przedstawialy sie jako:
Lucyfer, Judasz, Kain, Neron, Hitler i Fleischmann.

Mam duzy dystans, do tego co mówia zle duchy. Nie wiem, czy te imiona byly
zgodne z prawda. Szatan jest ojcem klamstwa i nie wiadomo, kiedy zdarza mu
sie powiedziec prawde. Ja nie mówie do demonów i nie slucham ich. Wole
sluchac Boga.

Anneliese Michel pila mocz, jadla pajaki, odgryzala ptakom glowy, bez
przerwy biegala po domu, rozbierala sie do naga i skakala jak koziol po
scianach. Tak zwykle zachowuje sie osoba opetana?

To nie jest standard. Osoba opetana moze funkcjonowac z pozoru zupelnie
normalnie. Czasami ktos nieswojo czuje sie w jej towarzystwie czy zwróci
uwage na "zle oczy". Opetanie najlatwiej rozpoznac po awersji do wszelkiego
rodzaju sacrum. Szatan nienawidzi Boga, Jezusa, Maryi, Pisma Swietego.
Zdarza sie, ze czlowiek, którym wlada demon, nie moze wejsc do kosciola. Gdy
przekracza próg swiatyni poci sie, traci przytomnosc, ma ataki dusznosci,
napady leku. Bywa, ze nie moze patrzec na swiete obrazy. Medalik z Matka
Boska wywoluje jego agresje. Parzy go woda swiecona. Zle reaguje na
modlitwe. Czasami widzi diabelskie twarze, nekaja go obsesyjne mysli - takze
samobójcze. Bywa tez tak, ze szatan za wszelka cene stara sie nie dopuscic
do egzorcyzmów.

To znaczy?

Podczas opetania to nie czlowiek decyduje o swoim zachowaniu. Spotykalem sie
z przypadkami, ze osoby, która mialy poddac sie egzorcyzmowi, wychodzily z
domu i udawaly sie w zupelnie inne miejsce, na drugi koniec Warszawy. Gdy
odzyskiwaly swiadomosc nie wiedzialy, gdzie sie znajduja. Jedna z kobiet,
której pomagalem, wyjechala do USA. Kiedys zadzwonila mówiac, ze trafila do
swiatyni Szatana. Nie wiedziala, ze takie miejsca w ogóle istnieja, nie
miala pojecia, gdzie ich szukac. To diabel ja tam zaprowadzil.

Wedlug ksiedza szatan to realny byt, a nie tylko symbol, metafora zla?

Szatanowi zalezy na tym, by go nie dostrzegac, bo wtedy moze swobodniej
dokonywac dziela niszczenia ludzi i swiata. A dzisiejszy swiat z jednej
strony odwraca sie od zycia duchowego, a z drugiej strony odwoluje sie do
niezliczonej ilosci pseudo-duchowych bzdur. Ludzie pod znakiem zapytania
stawiaja istnienie Boga, Szatana, aniolów i demonów, a jednoczesnie chodza
do bioenergoterapeutów i wrózek, laduja sie "energia kosmiczna", nosza
talizmany, czytaja horoskopy. To wszystko z naukowego punktu widzenia jest
kompletna bzdura, a co gorsza - rozwija niebezpieczna duchowosc. Te praktyki
otwieraja furtki, przez które demony trafiaja do ludzkich dusz. Szatan to
nie metafora. To duch, który jest zlem i pragnie tylko zla. Zlo jest bowiem
sensem jego istnienia i jego jedynym przeznaczeniem. Biblia w tej kwestii
nie pozostawia zadnych watpliwosci: jasno mówi o istnieniu wielu istot
duchowych, powolanych przez Boga do istnienia. Sa one obdarzone mozliwoscia
poznawania i wolna wola. Wsród tych duchów sa takie, które sprzeniewierzyly
sie Bogu i swojemu powolaniu z Lucyferem na czele.

Lucyfer jest panem zlych duchów?

Zgodnie z tradycja przyjmuje sie, ze najwyzszy upadly aniol, wódz wszystkich
innych, nosi imie Lucyfer. O innych upadlych aniolach mówimy: zly duch,
demon, diabel, czart, szatan - pisany wtedy z malej litery. W Biblii
spotykamy takze imiona innych zlych duchów, takich jak: Azazel, Belzebub,
Belial... Bóg po stworzeniu aniolów, postawil ich przed próba posluszenstwa,
podobnie jak pózniej naszych pierwszych rodziców. Czesc aniolów zbuntowala
sie, odmawiajac uleglosci. Te istoty odrzucily Boga i od tej pory prowadza
niszczycielska walke z ludzmi. Chca zdobyc nasze dusze na wiecznosc pod
swoje okrutne panowanie w piekle. Demony robia wszystko, by prowadzic nas do
zatracania. Do moralnej i fizycznej degradacji.

Ile jest demonów?

Nie wiem. Tego nie wie zaden czlowiek. Demony przewyzszaja nas moca i
inteligencja. W konfrontacji z nimi nie mamy najmniejszych szans. Mozemy
bronic sie przed nimi tylko moca Boga.

Czy kazdy moze zostac opetany?

Opetany moze zostac tylko ten, kto tego chce. Ten, kto zawiera pakt z
diablem. Nawet jezeli bylby to pakt tylko domniemany.

Jak dochodzi do zawarcia paktu z diablem?

Czasami w bardzo banalny sposób. Zetknalem sie kiedys z przypadkiem, ze
dziewczyna nie chciala byc gruba. I zeby schudnac, podpisala pakt z
szatanem.

Co podpisala? Cyrograf?

Tak. Cyrograf. Czasami pieczetuje sie je wlasna krwia. Osoba, która taki
cyrograf podpisuje, wyrzeka sie Boga i zawiera pakt z diablem.

Ksiadz wybaczy, ale to brzmi jak bajka o "Panu Twardowskim".

Gdyby widzial pan konsekwencje zawarcia tego paktu, nie mówilby pan o bajce.

A jakie byly konsekwencje?

W przypadku tej dziewczyny skonczylo sie bardzo powaznym opetaniem, które
wymagalo kilku lat systematycznej modlitwy i egzorcyzmów.

Jak przejawialo sie jej opetanie?

Problemy zaczely sie, gdy chciala wrócic do Boga. Nie mogla uczestniczyc w
nabozenstwach, modlic sie. Tracila wtedy kontakt z rzeczywistoscia, wpadala
w otepienie. Obecnosc w kosciele napawala ja lekiem. Nie byla nawet w stanie
spojrzec na obraz z wizerunkiem Chrystusa. Po kilku latach, gdy juz mogla
sie modlic i spokojnie rozmawiac o swojej sytuacji, powiedziala ciekawa
rzecz: prosze ksiedza, ten diabel jest taki konkretny. I urwala. Dodalem
wtedy: a Pan Bóg taki nieuchwytny. Potwierdzila: tak, wlasnie tak. Ta
dziewczyna dzialala na zasadzie: zamawiam cos u diabla i to sie realizuje.
Szatanie, chce tego i tego: mocy, zdolnosci, wiedzy. I to otrzymywala. A do
Pana Boga mozemy sie zwracac i nie dostac nic. Bóg bowiem mówi do nas: nie
bede spelnial twoich wszystkich zachcianek, bo to ty masz isc za mna. Bóg
prowadzi nas droga wiary i wie najlepiej, co dla nas jest dobre.

Czego szatan zada w zamian za spelnianie zyczen i zachcianek?

Uzaleznia czlowieka od siebie. Ma niewolnika, którym zaczyna poslugiwac sie
do wciagania innych w swoje sidla.

A jezeli ktos nie ma zamiaru zawierac z diablem zadnego paktu, to moze czuc
sie bezpieczny? Zle duchy nie maja do takiej osoby dostepu?

Czlowiek otwiera sie na dzialanie szatana grzeszac przeciwko pierwszemu
przykazaniu: nie bedziesz mial bogów cudzych przede mna. Osoba, która
narusza to przykazanie, nie wybiera wprost zlego ducha, ale odwraca sie od
Boga. Szczególnie niebezpieczna jest plaga praktyk okultystycznych, takich
jak wrózbiarstwo, astrologia, korzystanie z horoskopów czy wywolywanie
duchów. Z niebezpieczenstwem sprowadzenia demonów wiaze sie takze
korzystanie z uslug bioenergoterapeutów czy róznych metod doskonalenia
umyslu, metod medytacyjnych dalekowschodniego pochodzenia obecnych w jodze
czy sztukach walki.

Uprawianie kung-fu czy karate grozi opetaniem?

Nie opetaniem, ale zniewoleniem. Ludy Wschodu funkcjonuja inaczej niz my. U
nich wszystkie formy ziemskiej aktywnosci ludzi - leczenie, formy walki,
urzadzanie mieszkania, ogrodu - zakorzenione sa w filozofii i religii
Wschodu. Gdy zaczynamy praktykowac wschodnie praktyki medytacyjne czy
sztuki walki, odchodzimy od Boga i zaczynamy szukac zbawienia poza Jezusem.
To jest apostazja. Kto rezygnuje ze zbawczego dzialania Jezusa Chrystusa,
sam wystawia sie na dzialanie zlych duchów.

A czytanie horoskopów tez moze byc niebezpieczne? Przeciez wiekszosc osób
robi to dla zabawy.

Nie wierze, ze ktos siega dla zabawy do horoskopu. Jesli ktos zaklada, ze
przeczyta sobie horoskop, by zobaczyc, co go dzis czeka, to warto zapytac,
komu on wierzy - bo z pewnoscia nie Bogu. Czytanie horoskopu moze byc
otwarciem drzwi dla Szatana i zaproszeniem go do siebie. Mialem do czynienia
z osobami, które wlasnie w ten sposób zaczynaly. Jesli ktos zaczyna
przejawiac zainteresowanie wrózbiarstwem, dla mnie jest to sygnal, ze on juz
jest w cos uwiklany. Wystarczy w takiej praktyce wziac udzial kilka razy, by
juz doswiadczyc uzaleznienia.

I co wtedy moze sie stac?

Nawet najbardziej subtelne formy uzaleznienia od takich praktyk powoduja, ze
ich uczestnik nie bedzie w stanie isc droga Boza. Bedzie np. napotykal
przeszkody w modlitwie. Poza tym diabel, gdy juz ktos sie od niego uzalezni,
to latwo nie zrezygnuje. Uzaleznienie poglebia sie, bo zly duch wciaga swa
ofiare w coraz to nowe formy uzaleznienia. Konsekwencja tego sa leki,
depresje, koszmary nocne.

Wiele osób ma koszmary. Ja tez.

Ale pewnie nie budzi sie pan regularnie w nocy z wrazeniem, ze ktos siedzi
na panu i dusi za gardlo. Osoby, które do mnie trafiaja, opowiadaja, ze
budzily sie z koszmarnego snu i w ciemnym pokoju czuly czyjas obecnosc,
czuly czyjs wzrok na sobie. Moga pojawic sie tez powazniejsze znaki
dzialania zlego ducha: podmuchy zimna, przesuwanie mebli, otwieranie i
zamykanie drzwi. Swiatlo samo zapala sie i gasnie, wskazówki zegara
zaczynaja obracac sie w odwrotna strone, w domu pojawiaja sie rózne
przedmioty, których nigdy wczesniej tam nie bylo.

I to wszystko moze zaczac sie od przeczytanego horoskopu?

Moze. Demona mozna przywolac w - wydawaloby sie - bardzo niewinny sposób.
Kiedys rodzice przyprowadzili do mnie 12-letnia dziewczynke, która podczas
pobytu na kolonii bawila sie z kolezankami i kolegami w wywolywanie duchów.
Po powrocie do domu, gdy kladla sie spac, przy jej lózku pojawila sie
ciemna, stojaca postac. I tak dzien w dzien. Dziewczynka nie widziala
twarzy, wiedziala tylko, ze to mezczyzna. Nie pozwalala gasic swiatla,
musieli przy niej czuwac rodzice towarzyszac jej przy usypianiu. Postac
zniknela dopiero po modlitwie o uwolnienie.

Czy bierze ksiadz pod uwage, ze osoby, które mówia, ze neka je diabel, moga
byc chore psychicznie?

Oczywiscie, ze tak. Najtrudniejsze sa sytuacje, kiedy objawy dzialania zlego
ducha sa bardzo zblizone albo wrecz identyczne z symptomami choroby
psychicznej. Wtedy dana osoba mówi: czuje kogos na swoich plecach, widzialem
diabla, diabel kaze mi to robic. Z doswiadczenia wiem, ze ten, kto oznajmia,
ze diabel jest w nim, najprawdopodobniej jest chory psychicznie. Kiedy ktos
jest naprawde uzalezniony od zlego ducha, boi sie mówic wprost, ze jest
opetany przez diabla. Powie raczej: mam problem, dokucza mi cos. Jezeli
czlowiek wykazuje awersje do rzeczy swietych, a podczas egzorcyzmu
gwaltownie reaguje, to mozna miec pewnosc, ze mamy do czynienia z opetaniem.

Czyli dopiero podczas egzorcyzmu ksiadz dowiaduje sie ostatecznie, czy
wypedza zlego ducha?

Sa przypadki, które nie pozostawiaja zadnych watpliwosci. Wskazania rytualu
mówia, ze egzorcyzm mozna podjac wtedy, kiedy egzorcysta ma moralna pewnosc,
ze zastal sytuacje opetania. Chodzi o pewnosc moralna: wewnetrzne
przeswiadczenie, ze mamy do czynienia z opetaniem lub istnieje duze
prawdopodobienstwo opetania. Wtedy podejmuje egzorcyzm. Jest on ostateczna
weryfikacja. Tam, gdzie jest jeszcze watpliwosc, egzorcyzm rozstrzyga, czy
osoba jest opetana, czy tez mamy do czynienia np. z choroba psychiczna.

A jak wyglada sam egzorcyzm? W jaki sposób ksiadz wypedza zle duchy?

Wladze nad demonami ma jedynie Bóg. Ksiadz egzorcysta wypedza szatana w imie
Chrystusa i Jego moca. Nawet najsilniejszy kaplan nie bylby w stanie sam o
wlasnych silach stoczyc walki z demonem. Formula egzorcyzmu zostala ulozona
przez Kosciól i zatwierdzona przez papieza. Rytual rozpoczyna sie Litania do
Wszystkich Swietych, nastepnie modlimy sie psalmem, jest czytany fragment
Ewangelii. Wreszcie sam opetany, lub inni w jego imieniu, sklada Wyznanie
Wiary i odmawia modlitwe Ojcze Nasz. Po czym kaplan rozpoczyna modlitwe o
charakterze egzorcyzmu: formuly blagalne do Boga i rozkazujace do szatana,
by w imie Jezusa opuscil zniewolona osobe. Ryt konczy sie modlitwa
dziekczynna i blogoslawienstwem.

Jak dlugo trwa egzorcyzm?

Bywa, ze nawet kilka godzin. Moje doswiadczenie wskazuje jednak, ze lepiej,
by egzorcyzm trwal godzine, ale byl czesciej ponawiany. Chodzi bowiem o to,
by osoba opetana równolegle z egzorcyzmami podjela droge osobistej
przemiany - nawrócenia. Takze ona musi podjac wysilek walki z szatanem. Na
to tez potrzeba czasu.

Skad wiadomo, ze zly duch opuscil cialo danej osoby?

Taka osoba po egzorcyzmie czuje ulge, odzyskuje pelny kontakt z
rzeczywistoscia. Mówi, ze jest jej lzej. Powraca jej radosc, pokój, chec
zycia. A ostateczna weryfikacje przynosi zycie. Jezeli ktos moze znów
normalnie funkcjonowac, modlic sie, chodzic do kosciola, przyjmowac komunie,
to znak, ze szatan odstapil.

Kazdy ksiadz moze byc egzorcysta?

Okresla to kodeks prawa kanonicznego. Kaplan egzorcysta powinien odznaczac
sie: poboznoscia, wiedza, roztropnoscia i nieskazitelnoscia zycia. Do
poslugi, która sprawuje na terenie wlasnej diecezji, zostaje mianowany przez
biskupa ordynariusza.

Pamieta ksiadz swój pierwszy egzorcyzm? Kiedy to bylo?

W 1999 r. Otrzymalem wtedy dekret od ksiedza prymasa. Towarzyszylem ksiedzu,
który mial upowaznienie do zajmowania sie konkretnym przypadkiem opetania.

Kogo dotyczyl ten pierwszy przypadek? Bal sie ksiadz?

Nie moge powiedziec, kogo wtedy egzorcyzmowalismy. A podczas pierwszego
egzorcyzmu nie balem sie, bo pokladam ufnosc w Bogu i jego mocy.

Ilu jest egzorcystów w Polsce?

Okolo 60.

Maja co robic?

Niestety tak. Egzorcysci maja coraz wiecej pracy, bo rosnie zainteresowanie
okultyzmem i magia, a ludzie w swoim zyciu kieruja sie relatywizmem
moralnym. Nasz swiat staje sie obojetny na autentyczne wartosci, a zwraca
sie ku zlu. Szatan jest ojcem grzechu, a grzech pociaga za soba kolejny
grzech i kolejne zlo. Czlowiek opetany nie uwolni sie od zla o wlasnych
silach - potrzebuje modlitwy wspólnoty Kosciola. I dlatego ludzie potrzebuja
egzorcystów.

Wybral: Cornel



__________ Informacja programu ESET NOD32 Antivirus, wersja bazy sygnatur wirusow 4156 (20090615) __________

Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET NOD32 Antivirus.

http://www.eset.pl lub http://www.eset.com
Yozwig
2009-06-16 11:30:36 UTC
Post by Cornel
http://wiadomosci.onet.pl/1561444,240,1,wypedzam_szatana_w_imie_chrystusa,kioskart.html
Wypedzam szatana ....
Moim zdaniem to wszystko, to choroby psychiczne.

Yozwig
r***@mailinator.com
2009-06-16 12:58:11 UTC
http://wiadomosci.onet.pl/1561444,240,1,wypedzam_szatana_w_imie_chrystusa,kiosk
art.html

Raczej choroby psychiczne, fobie, itp. Przypadłość ta z tego co czytałem
dotyczy w zdecydowanej wiekszosci płci żeńskiej.

Szatan gdyby istniał też by podlegał możliwości rozwoju duchowego, w końcu
byty duchowe mają możliwość doskonalenia świadomości, myślę że w świeie
duchowym nie ma miejsca na zło, tymbardziej że relacje osób które doświadczyły
wyjścia z ciała w czasie śmierci klinicznej odnosiły się do
wszechogarniającej, bezwarunkowej miłości, światła, - które można utożsamiać z
Bogiem, nie było tam zła, lęku, szatana itp.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
sxam
2009-06-16 15:05:01 UTC
Post by Cornel
Ale pewnie nie budzi sie pan regularnie w nocy z wrazeniem, ze ktos siedzi
na panu i dusi za gardlo. Osoby, które do mnie trafiaja, opowiadaja, ze
budzily sie z koszmarnego snu i w ciemnym pokoju czuly czyjas obecnosc,
czuly czyjs wzrok na sobie.
No i oczywiście to nie mogło być nic z tego świata fizycznego, bo przecież jeśli
czegoś nie widać, to znaczy że jest duchem, czyli nie jest możliwe oddziaływanie
na to "coś" przez instrumenty fizyczne.

Może to był po prostu UFOl, taki sam jak dawniej dzieci widywały na wsiach i
mówiły "zmora mnie dusiła"?
janusz@fajny.adres.to
2009-06-16 15:16:02 UTC
Post by Cornel
http://wiadomosci.onet.pl/1561444,240,1,wypedzam_szatana_w_imie_chrystusa,kiosk
art.html
duchowym nie ma miejsca na zło, tymbardziej że relacje osób które doświadczyły
wyjścia z ciała w czasie śmierci klinicznej odnosiły się do
wszechogarniającej, bezwarunkowej miłości, światła, - które można utożsamiać z
Bogiem, nie było tam zła, lęku, szatana itp.
Są również relacje właśnie z lękiem, złem, szatanem.
Oczywiście takich relacji nie znajdziesz w książkach typu "Życie po życiu".

j..
STranger
2009-06-16 20:23:48 UTC
Post by r***@mailinator.com
byty duchowe mają możliwość doskonalenia świadomości, myślę że w świeie
duchowym nie ma miejsca na zło,
Naiwne założenie.

Zło potrafi się także "doskonalić", ale w swoją stronę - zła.




--
pozdrawiam
STranger
r***@mailinator.com
2009-06-16 21:18:44 UTC
http://wiadomosci.onet.pl/1561444,240,1,wypedzam_szatana_w_imie_chrystusa,kiosk
Post by ***@fajny.adres.to
Post by Cornel
art.html
duchowym nie ma miejsca na zło, tymbardziej że relacje osób które doświadczyły
wyjścia z ciała w czasie śmierci klinicznej odnosiły się do
wszechogarniającej, bezwarunkowej miłości, światła, - które można utożsamiać z
Bogiem, nie było tam zła, lęku, szatana itp.
Są również relacje właśnie z lękiem, złem, szatanem.
Oczywiście takich relacji nie znajdziesz w książkach typu "Życie po życiu".
Ten artykuł się odnosi stricte do wiary katolickiej, tymczasem w
rzeczywistości natura człowiekowi dała potrzebę oddychania, odzywiania,
rozmnażania i wydalania a nie kultywowania tej czy innej religi.

Wniosek taki że nie jest to potrzebne do właściwego zgodnego z prawami natury
przeżycia swoich lat na tym świecie.

Ludzie epoki kamiennej nie byli skażeni żadnymi religiami, doktrynami i żyli
zgodnie z prawami natury.

Ani egzorcysta ani żadna nadnaturalna moc nie uwalnia człowieka "opetanego" a
sam fakt przebycia rytuału wpaja mu przeświadczenie że został "uwolniony"
(moim zdaniem od ataku szału)
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Chiron
2009-06-17 08:01:21 UTC
U�ytkownik <***@mailinator.com> napisa� w wiadomo�ci news:***@newsgate.onet.pl...
http://wiadomosci.onet.pl/1561444,240,1,wypedzam_szatana_w_imie_chrystusa,kiosk
Post by Cornel
art.html
Raczej choroby psychiczne, fobie, itp. Przypad³o¶æ ta z tego co czyta³em
dotyczy w zdecydowanej wiekszosci p³ci ¿eñskiej.
Szatan gdyby istnia³ te¿ by podlega³ mo¿liwo¶ci rozwoju duchowego, w koñcu
byty duchowe maj± mo¿liwo¶æ doskonalenia ¶wiadomo¶ci, my¶lê ¿e w ¶wieie
duchowym nie ma miejsca na z³o, tymbardziej ¿e relacje osób które
do¶wiadczy³y
Post by Cornel
wyj¶cia z cia³a w czasie ¶mierci klinicznej odnosi³y siê do
wszechogarniaj±cej, bezwarunkowej mi³o¶ci, ¶wiat³a, - które mo¿na
uto¿samiaæ z
Post by Cornel
Bogiem, nie by³o tam z³a, lêku, szatana itp.
Oczywi¶cie- choroba psychiczna. To t³umaczy posiaanie wiedzy, której opêtany
normanie nie posiada, mówienie obcymi jêzykami, nadludzk± si³ê, etc. :-)


Chiron
sxam
2009-06-17 10:26:39 UTC
Post by r***@mailinator.com
Ten artykuł się odnosi stricte do wiary katolickiej, tymczasem w
rzeczywistości natura człowiekowi dała potrzebę oddychania, odzywiania,
rozmnażania i wydalania a nie kultywowania tej czy innej religi.
Też tak uważam. Jednak do dzisiaj nie rozumiem, dlaczego UFOle nie lubią gdy się
o bogu mówi...
Post by r***@mailinator.com
Ani egzorcysta ani żadna nadnaturalna moc nie uwalnia człowieka "opetanego" a
sam fakt przebycia rytuału wpaja mu przeświadczenie że został "uwolniony"
(moim zdaniem od ataku szału)
Egzorcysta podaje fakty: inwalida biegał, ktoś mówił wieloma językami, ktoś się
bał obrazów świętych. To są fakty. Teraz trzeba te fakty jakoś wytłumaczyć.

Dodałeś etykietę "atak szału", ale dla mnie nie jest to wystarczające
wytłumaczenie (delikatnie mówiąc, aby Cię nie obrażać, bo etykietowanie jest
manipulacją).
Pszemol
2009-06-17 20:08:13 UTC
Oczywiście- choroba psychiczna. To tłumaczy posiaanie wiedzy, której
opętany
normanie nie posiada, mówienie obcymi językami, nadludzką siłę, etc. :-)
Czy ktoś w wiarygodny sposób ZWERYFIKOWAŁ to, że ten ktoś
wiedzy nie posiadał albo tym obcym językiem nie mówi czy też
to było tylko odgadywane że pewnie tego nie widział/nie znał?

Co do nadludzkiej siły, to adrenalina cuda czyni - uciekając przed
wściekłym psem przeskoczysz płot, którego "na spokojnie" nigdy
nie przeskoczyłbyś... Co więc konkretnie nazywasz nadludzką siłą?
r***@mailinator.com
2009-06-17 21:49:06 UTC
A ja ich racjonalne wyjaśnienie.
Post by sxam
inwalida biegał,
Na pewno nie taki bez nogi lub obu nóg. nielegalne zdobycie za łapówkę statusu
i legitymacji inwalidy w celu wyłudzenia renty, to nic nadzwyczajnego.
Post by sxam
ktoś mówił wieloma językami,
Nie każdy się musi chwalić że jest poliglotą.
Post by sxam
ktoś się
bał obrazów świętych.
Różne są fobie, jedni się boją pająków, inni ciemności, ba! nawet zwykłej
wody, a to o czym piszesz to teofobia (na wikipedii są te fobie wymienione)
Post by sxam
To są fakty. Teraz trzeba te fakty jakoś wytłumaczyć.
Jak wyżej; żaden z "opętanych" nie znał przyszłych wydarzeń, nie przewidział
np. katastrofy Airbusa czy zamachów na WTC zanim one nastąpiły, nie rozwiązał
żadnego problemu naukowego, nie wniósł nic nowego co by nie było znane w danym
czasie społeczeństwu, posiadał jedynie wiedzę która w owym czasie była
powszechnie dostępna.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Pszemol
2009-06-17 23:59:41 UTC
Post by sxam
Może to był po prostu UFOl, taki sam jak dawniej dzieci widywały
na wsiach i mówiły "zmora mnie dusiła"?
To Ty też w dziecinne fantazje wierzysz jak w relacje dokumentalne? :-)
Yozwig
2009-06-18 06:40:03 UTC
Post by sxam
Post by r***@mailinator.com
Ten artykuł się odnosi stricte do wiary katolickiej, tymczasem w
rzeczywistości natura człowiekowi dała potrzebę oddychania, odzywiania,
rozmnażania i wydalania a nie kultywowania tej czy innej religi.
Też tak uważam. Jednak do dzisiaj nie rozumiem, dlaczego UFOle nie lubią
gdy się o bogu mówi...
A skąd w ogóle masz pewność, że jakiekolwiek ufole istnieją,
że już nie zapytam o tą absurdalną znajomość tematów, których
nie lubią? Poddajesz jako niemożliwe (poniżej) wydarzenia,
które można wyjaśnić na setki sposobów, a żonglujesz banialukami
wyczytanymi na wyssanych z palca witrynach w necie?
"Ufole nie lubią" - ROTFL do kffadratu!!!
Post by sxam
Post by r***@mailinator.com
Ani egzorcysta ani żadna nadnaturalna moc nie uwalnia człowieka
"opetanego" a sam fakt przebycia rytuału wpaja mu przeświadczenie że
został "uwolniony" (moim zdaniem od ataku szału)
Egzorcysta podaje fakty: inwalida biegał, ktoś mówił wieloma językami,
ktoś się bał obrazów świętych. To są fakty. Teraz trzeba te fakty jakoś
wytłumaczyć.
Dodałeś etykietę "atak szału", ale dla mnie nie jest to wystarczające
wytłumaczenie (delikatnie mówiąc, aby Cię nie obrażać, bo etykietowanie
jest manipulacją).
To, że człowiek biegał, nie wymaga wyjaśnień. Wyjaśniać możnaby,
dlaczego wcześniej biegać nie mógł. Nie trzeba zbytniej błyskotliwości,
żeby zauważyć, że "okazało się, że on jednak w rozumieniu ogólnym inwalidą
nie był". A co go blokowało, to już inna sprawa...

A "śfjente obrazy"? Dla kogo śfjente? Dla wszystkich? Figurki Buddy
też się bał? Albo rzeźby Herkulesa?

Yozwig
sxam
2009-06-18 17:21:48 UTC
Post by Yozwig
Post by sxam
Też tak uważam. Jednak do dzisiaj nie rozumiem, dlaczego UFOle nie
lubią gdy się o bogu mówi...
A skąd w ogóle masz pewność, że jakiekolwiek ufole istnieją,
że już nie zapytam o tą absurdalną znajomość tematów, których
nie lubią? Poddajesz jako niemożliwe (poniżej) wydarzenia,
które można wyjaśnić na setki sposobów, a żonglujesz banialukami
wyczytanymi na wyssanych z palca witrynach w necie?
"Ufole nie lubią" - ROTFL do kffadratu!!!
Myślę, że możemy zamknąć ten wątek.
Post by Yozwig
To, że człowiek biegał, nie wymaga wyjaśnień.
Zupełnie nie rozumiesz mnie. Ja nie chcę, abyś sypał wyjaśnieniami z rękawa, bo
i ja mogę to zrobić. Ale egzorcysta miał już wiele przypadków, które łączą
wspólne cechy, a twoje wyjaśnienia są jak na klasówce szkolnej -- byle pisać i
to dużo, co wiem, co umiem, co wymyślę i byle było mniej więcej na temat.
Pszemol
2009-06-18 18:18:53 UTC
Post by sxam
Zupełnie nie rozumiesz mnie. Ja nie chcę, abyś sypał wyjaśnieniami z
rękawa, bo i ja mogę to zrobić. Ale egzorcysta miał już wiele przypadków,
które łączą wspólne cechy, a twoje wyjaśnienia są jak na klasówce
szkolnej -- byle pisać i to dużo, co wiem, co umiem, co wymyślę i byle
było mniej więcej na temat.
Egzorcysta nie robił sam żadnych badań lekarskich, powiedziano
mu że nie biegał a biega. Jego relacja jest małowartościowa...
Chiron
2009-06-18 19:35:38 UTC
Post by Pszemol
Oczywiście- choroba psychiczna. To tłumaczy posiaanie wiedzy, której
opętany
normanie nie posiada, mówienie obcymi językami, nadludzką siłę, etc. :-)
Czy ktoś w wiarygodny sposób ZWERYFIKOWAŁ to, że ten ktoś
wiedzy nie posiadał albo tym obcym językiem nie mówi czy też
to było tylko odgadywane że pewnie tego nie widział/nie znał?
Co do nadludzkiej siły, to adrenalina cuda czyni - uciekając przed
wściekłym psem przeskoczysz płot, którego "na spokojnie" nigdy
nie przeskoczyłbyś... Co więc konkretnie nazywasz nadludzką siłą?
Samo to wystarczyć może za odpowiedź. Nieźle udokumentowane

http://www.prawica.net/node/6260


Chiron
Pszemol
2009-06-18 20:00:26 UTC
Post by Chiron
Post by Pszemol
Oczywiście- choroba psychiczna. To tłumaczy posiaanie wiedzy, której
opętany
normanie nie posiada, mówienie obcymi językami, nadludzką siłę, etc. :-)
Czy ktoś w wiarygodny sposób ZWERYFIKOWAŁ to, że ten ktoś
wiedzy nie posiadał albo tym obcym językiem nie mówi czy też
to było tylko odgadywane że pewnie tego nie widział/nie znał?
Co do nadludzkiej siły, to adrenalina cuda czyni - uciekając przed
wściekłym psem przeskoczysz płot, którego "na spokojnie" nigdy
nie przeskoczyłbyś... Co więc konkretnie nazywasz nadludzką siłą?
Samo to wystarczyć może za odpowiedź. Nieźle udokumentowane
http://www.prawica.net/node/6260
Gdzie są te dokumenty dokumentujące cokolwiek? Widziałeś je?

Dla mnie to po prostu opowiadanie napisane z pozycji osoby wierzącej
w duchy, diabły i skuteczność egzorcyzmów. Śmieszne są odniesienia
do jakiejś "prawdy". Prawda jest jak dupa - każdy ma swoją prawdę...
Egzorcyści mają swoją, lekarze swoją - pytanie brzmi: jak rozstrzygnąć
ma osoba postronna (ja, bo jak widzę Ty już jesteś po jednej stronie)
kto ma rację?
Chiron
2009-06-18 22:11:45 UTC
Post by Pszemol
Post by Chiron
Post by Pszemol
Oczywiście- choroba psychiczna. To tłumaczy posiaanie wiedzy, której
opętany
normanie nie posiada, mówienie obcymi językami, nadludzką siłę, etc. :-)
Czy ktoś w wiarygodny sposób ZWERYFIKOWAŁ to, że ten ktoś
wiedzy nie posiadał albo tym obcym językiem nie mówi czy też
to było tylko odgadywane że pewnie tego nie widział/nie znał?
Co do nadludzkiej siły, to adrenalina cuda czyni - uciekając przed
wściekłym psem przeskoczysz płot, którego "na spokojnie" nigdy
nie przeskoczyłbyś... Co więc konkretnie nazywasz nadludzką siłą?
Samo to wystarczyć może za odpowiedź. Nieźle udokumentowane
http://www.prawica.net/node/6260
Gdzie są te dokumenty dokumentujące cokolwiek? Widziałeś je?
Dla mnie to po prostu opowiadanie napisane z pozycji osoby wierzącej
w duchy, diabły i skuteczność egzorcyzmów. Śmieszne są odniesienia
do jakiejś "prawdy". Prawda jest jak dupa - każdy ma swoją prawdę...
Egzorcyści mają swoją, lekarze swoją - pytanie brzmi: jak rozstrzygnąć
ma osoba postronna (ja, bo jak widzę Ty już jesteś po jednej stronie)
kto ma rację?
\

Każdy sam rozstrzyga. Mnie przekonują nagrania- ich sposób pozyskania,
zeznania świadków, etc. Nie uważam, żeby prawda była jak dupa. Według mnie
istnieje jedna prawda- i należy dążyć do jej poznania.

Chiron
Yozwig
2009-06-19 05:13:25 UTC
Post by sxam
Post by Yozwig
Post by sxam
Też tak uważam. Jednak do dzisiaj nie rozumiem, dlaczego UFOle nie lubią
gdy się o bogu mówi...
A skąd w ogóle masz pewność, że jakiekolwiek ufole istnieją,
że już nie zapytam o tą absurdalną znajomość tematów, których
nie lubią? Poddajesz jako niemożliwe (poniżej) wydarzenia,
które można wyjaśnić na setki sposobów, a żonglujesz banialukami
wyczytanymi na wyssanych z palca witrynach w necie?
"Ufole nie lubią" - ROTFL do kffadratu!!!
Myślę, że możemy zamknąć ten wątek.
A to niby czemu? Bo uraziłem "znaciciela lubicielstff ufoli"?
Pytam po raz wtóry, skad posiadasz wiedzę o "ufolach"?
Jakoś jak dotąd dla całego świata są to sprawy niewyjaśnione,
a dla Ciebie oczywiste i skatalogowane? A nawet "jedna brocha"?

Ile Ty masz lat? (rząd wielkości ;) )

Yozwig
Pszemol
2009-06-19 12:09:26 UTC
Post by Chiron
Post by Pszemol
Post by Chiron
Post by Pszemol
Czy ktoś w wiarygodny sposób ZWERYFIKOWAŁ to, że ten ktoś
wiedzy nie posiadał albo tym obcym językiem nie mówi czy też
to było tylko odgadywane że pewnie tego nie widział/nie znał?
Co do nadludzkiej siły, to adrenalina cuda czyni - uciekając przed
wściekłym psem przeskoczysz płot, którego "na spokojnie" nigdy
nie przeskoczyłbyś... Co więc konkretnie nazywasz nadludzką siłą?
Samo to wystarczyć może za odpowiedź. Nieźle udokumentowane
http://www.prawica.net/node/6260
Gdzie są te dokumenty dokumentujące cokolwiek? Widziałeś je?
Dla mnie to po prostu opowiadanie napisane z pozycji osoby wierzącej
w duchy, diabły i skuteczność egzorcyzmów. Śmieszne są odniesienia
do jakiejś "prawdy". Prawda jest jak dupa - każdy ma swoją prawdę...
Egzorcyści mają swoją, lekarze swoją - pytanie brzmi: jak rozstrzygnąć
ma osoba postronna (ja, bo jak widzę Ty już jesteś po jednej stronie)
kto ma rację?
Każdy sam rozstrzyga. Mnie przekonują nagrania- ich sposób pozyskania,
zeznania świadków, etc. Nie uważam, żeby prawda była jak dupa. Według mnie
istnieje jedna prawda- i należy dążyć do jej poznania.
Jakie nagrania? Gdzie je widziałeś/słuchałeś?

Zeznania światków już omawialiśmy - stoją one dla mnie nisko
w hierarchii wartości materiałów dowodowych - ludzie notorycznie
kłamią i dają fałszywe zeznania z wielorakich powodów, często
nieświadomie, zwyczajnie z powodu głupoty.

Następna strona >
Strona 1 z 5