Discussion:
Rok 2012 a 2327
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
zdumiony
2008-02-11 18:32:27 UTC
Permalink
Czy prawdziwy rok 2012 bêdzie w 2327 roku?
Czy oznacza ¿e okradziono nas z ponad 300 lat?
STranger
2008-02-11 18:48:25 UTC
Permalink
Czy prawdziwy rok 2012 będzie w 2327 roku?
tiaa..
im bliżej będzie roku 2012 tym bardziej ta teoria będzie lansowana :>
Czy oznacza że okradziono nas z ponad 300 lat?
Sprzeczność logiczna.
Żeby nas można było okraść z 300 lat to najpierw trzeba by było je mieć,
a kto z nas ma/miał 300 lat?
;>






--
pozdr
STranger
zdumiony
2008-02-11 19:01:18 UTC
Permalink
Sprzeczno¶æ logiczna.
¯eby nas mo¿na by³o okra¶æ z 300 lat to najpierw trzeba by by³o je mieæ, a
kto z nas ma/mia³ 300 lat?
Ludzko¶æ mia³a te 300 lat
STranger
2008-02-11 19:25:51 UTC
Permalink
Ludzkość miała te 300 lat
Ale kalendarz to jedna z rzeczy najbardziej umownych na świecie, więc
300 lat "w te czy we wte" nie robi różnicy. :)
Tak samo jak nie ma znaczenia kiedy naprawdę narodził się Jezus.
Przyjmuje się, że w 1 n.e. i koniec. Kilkanaście lat w jedną lub drugą
stronę nie zmienia umowy.





--
pozdr
STranger
Jakub A. Krzewicki
2008-02-11 20:02:54 UTC
Permalink
poniedziałek, 11 lutego 2008 20:25. carbon entity 'STranger'
Post by STranger
Ludzkość miała te 300 lat
Ale kalendarz to jedna z rzeczy najbardziej umownych na świecie, więc
300 lat "w te czy we wte" nie robi różnicy. :)
Tak samo jak nie ma znaczenia kiedy naprawdę narodził się Jezus.
Przyjmuje się, że w 1 n.e. i koniec. Kilkanaście lat w jedną lub drugą
stronę nie zmienia umowy.
Poczytaj o hipotezie "czasu widmowego" Illiga. Dodane lata (wymyślonych
Karolingów) szacuje się na 298 bądź 325 lat.
--
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai
zdumiony
2008-02-11 20:00:48 UTC
Permalink
Poczytaj o hipotezie "czasu widmowego" Illiga. Dodane lata (wymy¶lonych
Karolingów) szacuje siê na 298 b±dŒ 325 lat.
A sk±d przypuszczeie ¿e Karolingowie zostali wymy¶leni?
zdumiony
2008-02-11 20:06:49 UTC
Permalink
Poczytaj o hipotezie "czasu widmowego" Illiga. Dodane lata (wymy¶lonych
Karolingów) szacuje siê na 298 b±dŒ 325 lat.
jest na http://en.wikipedia.org/wiki/Phantom_time_hypothesis
czy po polsku http://astro.ab.lap.pl/forum/index.php?topic=27.60
Piotr-X
2008-02-12 20:24:22 UTC
Permalink
Post by Jakub A. Krzewicki
poniedziałek, 11 lutego 2008 20:25. carbon entity 'STranger'
Post by STranger
Ludzkość miała te 300 lat
Ale kalendarz to jedna z rzeczy najbardziej umownych na świecie, więc
300 lat "w te czy we wte" nie robi różnicy. :)
Tak samo jak nie ma znaczenia kiedy naprawdę narodził się Jezus.
Przyjmuje się, że w 1 n.e. i koniec. Kilkanaście lat w jedną lub drugą
stronę nie zmienia umowy.
Poczytaj o hipotezie "czasu widmowego" Illiga. Dodane lata (wymyślonych
Karolingów) szacuje się na 298 bądź 325 lat.
Tylko że ta data wiąże się ściśle z konkretnym układem ciał niebieskich
a to jest nie zależne od ziemskich "subiektywnych" kalendarzy .



--------------------------------------------------------------------------------

I tyle powiedziały by motyle ;)
zdumiony
2008-02-11 19:08:37 UTC
Permalink
Post by zdumiony
Czy prawdziwy rok 2012 bêdzie w 2327 roku?
Czy oznacza ¿e okradziono nas z ponad 300 lat?
Przy okazji - Nostradamus pisa³ ¿e ma siê co¶ wydarzyæ w 1997 roku a nic
sie nie wydarzy³o - czy to chodzi o rok 1997+315=2312 ?
rs
2008-02-11 22:06:29 UTC
Permalink
Czy prawdziwy rok 2012 będzie w 2327 roku?
Czy oznacza że okradziono nas z ponad 300 lat?
a co za roznica z wyjatkiem innych trzech cyferek? <rs>
--
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Jakub A. Krzewicki
2008-02-11 22:17:19 UTC
Permalink
poniedziałek, 11 lutego 2008 23:06. carbon entity 'rs'
Post by rs
Czy prawdziwy rok 2012 będzie w 2327 roku?
Czy oznacza że okradziono nas z ponad 300 lat?
a co za roznica z wyjatkiem innych trzech cyferek? <rs>
Bo ZTCW to udowodniłoby synchroniczność Wielkiej Rozpierduchy w kalendarzu
Majów i kalendarzu Kalaczakry, a więc odsunęłoby ją o lat 300 z groszami.
--
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai
rs
2008-02-11 23:06:00 UTC
Permalink
On Mon, 11 Feb 2008 23:17:19 +0100, "Jakub A. Krzewicki"
Post by Jakub A. Krzewicki
poniedziałek, 11 lutego 2008 23:06. carbon entity 'rs'
Post by rs
Czy prawdziwy rok 2012 będzie w 2327 roku?
Czy oznacza że okradziono nas z ponad 300 lat?
a co za roznica z wyjatkiem innych trzech cyferek? <rs>
Bo ZTCW to udowodniłoby synchroniczność Wielkiej Rozpierduchy w kalendarzu
Majów i kalendarzu Kalaczakry, a więc odsunęłoby ją o lat 300 z groszami.
no jak juz po rak kolejny.
im 2012 bedzie blizej, tym bedzie wiecej pojawiac sie teorii
odsuwajacych koniec swiata czy inne zarezerwowane na ten rok
wydarzenie kulturalne. nic nowego. <rs>
--
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Jakub A. Krzewicki
2008-02-12 02:07:57 UTC
Permalink
Post by rs
On Mon, 11 Feb 2008 23:17:19 +0100, "Jakub A. Krzewicki"
Post by Jakub A. Krzewicki
poniedziałek, 11 lutego 2008 23:06. carbon entity 'rs'
Post by rs
Czy prawdziwy rok 2012 będzie w 2327 roku?
Czy oznacza że okradziono nas z ponad 300 lat?
a co za roznica z wyjatkiem innych trzech cyferek? <rs>
Bo ZTCW to udowodniłoby synchroniczność Wielkiej Rozpierduchy w kalendarzu
Majów i kalendarzu Kalaczakry, a więc odsunęłoby ją o lat 300 z groszami.
no jak juz po rak kolejny.
im 2012 bedzie blizej, tym bedzie wiecej pojawiac sie teorii
odsuwajacych koniec swiata czy inne zarezerwowane na ten rok
wydarzenie kulturalne. nic nowego. <rs>
Teoria pojawiła się niezależnie... a że zwróciłem uwagę na jej zgodność z
rozbieżnościami nie uwzględnionych skądinąd kalendarzy, to ja sobie tę
zasługę nieskromnie przypiszę
--
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai
rs
2008-02-12 02:10:59 UTC
Permalink
On Tue, 12 Feb 2008 03:07:57 +0100, "Jakub A. Krzewicki"
Post by Jakub A. Krzewicki
Teoria pojawiła się niezależnie... a że zwróciłem uwagę na jej zgodność z
rozbieżnościami nie uwzględnionych skądinąd kalendarzy, to ja sobie tę
zasługę nieskromnie przypiszę
za trzysta lat beda (jak dozyja) cie mieli za proroka. <rs>
zdumiony
2008-02-12 13:32:16 UTC
Permalink
Bo ZTCW to udowodni³oby synchroniczno¶æ Wielkiej Rozpierduchy w kalendarzu
Majów i kalendarzu Kalaczakry, a wiêc odsunê³oby j± o lat 300 z groszami.
Ale w kalendarzu Majów chyba 2012 oznacza jednak oficjalny 2012 rok, bo gdy
Europejczycy tam przybyli to bylo ju¿ po "fantomowym czasie"
zdumiony
2008-02-12 14:07:35 UTC
Permalink
Bo ZTCW to udowodni³oby synchroniczno¶æ Wielkiej Rozpierduchy w kalendarzu
Majów i kalendarzu Kalaczakry, a wiêc odsunê³oby j± o lat 300 z groszami.
A ju¿ my¶la³em ¿e ¿yjê w wyj±tkowych czasach i doczekam przej¶cia Ziemi do 4
gêsto¶ci...
MaRa
2008-02-12 16:43:25 UTC
Permalink
Ja kilkukrotnie maiłem do czynienia z czymś co wygląda na zmianę
przeszłości.

Ostatnio byłem przekonany że mam egzamin z fizyki w sobotę. Parę razy
czytałem terminy wywieszone pod dziekanatem i jestem pewien że miała
być sobota. Nie tylko ja byłem pewien, także ktoś z kim byłem umówiony
że go podwiozę. W piątek dzwoni do mnie z pytaniem, czy wiem, że
egzamin jest przełożony na niedzielę. Zaglądam do internetu,
rzeczywiście niedziela.
Problem w tym, że nie mogli zmienić terminu w ostatniej chwili, bo
data utworzenia pliku PDF to 4 stycznia, ta sama data widnieje w
dokumencie.
Akurat to mi było na rękę, miałem dodatkowy dzień na przygotowania.

Natomiast we wrześniu to kompletnie nie mogłem ucelować, co pojechałem
to okazało się że egzamin dzień wcześniej, mimo że tydzień wcześniej
się upewniałem. Nawet kartkę że wpisują do indeksu zobaczyłem dzień
po, mimo że wcześniej wielkrotnie oglądałem tablicę i nie widziałem.

Albo jadę gdzieś. Zdziwiło mnie, że większość drogi jezdnia była
idealnej jakości, żadnych dziur czy kolein. Jak wracałem dzień później
to była cała połatana.

Albo jestem z kimś umówiony. Ja zapisałem termin, ktoś również.
Później terminy się nie zgadzały.

Podejrzewam że przeszłość i przyszłość dzieją się równocześnie, to że
czas płynie jest jedynie złudzeniem.
Piotr-X
2008-02-12 20:05:38 UTC
Permalink
Czy prawdziwy rok 2012 będzie w 2327 roku?
Czy oznacza że okradziono nas z ponad 300 lat?
A czy zauważliście że masmedia i nie tylko podchodzą do tej
daty w sposób lekceważący albo ją zupełnie pomijają !

pamiętam jak na dobrych kilka lat przed 2000 media ochoczo
się zajmowały problemem jakim dla komputerów stanowiła sama
data 2000 .
Snuto różnorakie teorie co to może się wydażyć aż do znudzenia
no i nic mimo że to miało jakieś racjonalne uzasadnienie.
Ciekawe jest również to że takowych rzekomo feralnych dat było
sporo i to czasami opartych na teoriach całkowicie wyssanych ( nie jak 2012 )
z palca , ale media jednak ...
A 2012 no cóż , oficjalna propaganda głosi mniej więcej coś takiego:
tyle razy miał być ten koniec ,a się nic nie wydażyło i zapewne z 2012
będzie tak samo więc nie ma co się tym zajmować czy przejmować .

Wobec tego ja stawiam śmiałą tezę , te wszystkie poprzednie
"końce" miały nas zdezorientować a przedewszystkim
zmiejszyć nasze zainteresowanie właściwym terminem .

I jestem przekonany że propaganda będzie raczej unikać tego
tematu albo co najwyżej :
- eee kolejny koniec świata to już było .

A to co się naprawdę wydarzy albo jak to zinterpretujemy to zupełnie
inna para kaloszy .

--------------------------------------------------------------------------------

I tyle powiedziały by motyle ;)
rs
2008-02-12 20:36:47 UTC
Permalink
Post by Piotr-X
Wobec tego ja stawiam śmiałą tezę , te wszystkie poprzednie
"końce" miały nas zdezorientować a przedewszystkim
zmiejszyć nasze zainteresowanie właściwym terminem .
skoro tak, to moze ty mi powiesz, bo jak juz kilka razy pytalem jakos
nikt nie raczyl, czym ta data jest rozna od innych? czym my (nasza
generacja) sobie zasluzyclismy na tak doniosle wydarzenie jak koniec
swiata (dowolnie interpretowany). <rs>
--
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Piotr-X
2008-02-12 22:30:26 UTC
Permalink
Post by rs
Post by Piotr-X
Wobec tego ja stawiam śmiałą tezę , te wszystkie poprzednie
"końce" miały nas zdezorientować a przedewszystkim
zmiejszyć nasze zainteresowanie właściwym terminem .
skoro tak, to moze ty mi powiesz, bo jak juz kilka razy pytalem jakos
nikt nie raczyl, czym ta data jest rozna od innych? czym my (nasza
generacja) sobie zasluzyclismy na tak doniosle wydarzenie jak koniec
swiata (dowolnie interpretowany). <rs>
co do pierwszego pytania , różni się przedewszystkim swych pochodzeniem .
Bowiem Majowie to była kultura wyjątkowa , i pod wieloma względami
dystansowała wszystkie inne w owym czasie .
I z całą pewnością można ich nazwać mistrzami czasu , tworzyli perfekcyjne
kalendarze a ich wyjątkowo precyzyjna wiedza astronomiczna zadziwia
do dnia dzisiejszego , bo często obliczenia majów mieściły się w granicach
błędu obecnie stosowanych metod !
Więc jeżeli mistrzowie czasu kończą swój kalendarz na tej dacie to nie może być
przypadek , tak samo jak przypadkowymi nie mogą być ich precyzyjne obliczenia .

jeśli chodzi o drugie , to wydaje mi się że nie można tego rozstrzygać
w kategoriach nagrody czy kary .
Bo rownie dobrze można sobie zadać pytanie czym sobie luzkość zasłużyła na
to że codziennie rano wstaje słońce a swymi promieniami ożywia i ogrzewa .
Po prostu one jest a czy będziemy doceniać jego życiodajną siłę zależy tylko
od nas , równie dobrze możemy je ignorować .
I wydaje mi się że tutaj będzie podobnie , albo skorzystamy z szansy lub ją
zignorujemy ale z całą pewnością każda decyzja będzie określone konsekwecje
, bo tak to już jest .
Więc jeśli zauważymy i zdołamy zrozumieć to znaczy że zasłużyliśmy , w innym
przypadku będziemy tylko narzekać tak jak potrafimy klnąć na piekące promienie
słońca i nic pozatym .
I IMHO nie obróciłem kota ogonem tylko ustawiłem go we właściwej pozycji .
rs
2008-02-13 03:32:33 UTC
Permalink
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Wobec tego ja stawiam śmiałą tezę , te wszystkie poprzednie
"końce" miały nas zdezorientować a przedewszystkim
zmiejszyć nasze zainteresowanie właściwym terminem .
skoro tak, to moze ty mi powiesz, bo jak juz kilka razy pytalem jakos
nikt nie raczyl, czym ta data jest rozna od innych? czym my (nasza
generacja) sobie zasluzyclismy na tak doniosle wydarzenie jak koniec
swiata (dowolnie interpretowany). <rs>
co do pierwszego pytania , różni się przedewszystkim swych pochodzeniem .
rok sam w sobie nie rozni sie niczym od innych. numerek jak numerej,
tym bardziej ze nie przez wszystkich wyznaczony tak samo. jedynie
interpretacja jego szczegolnosci sie rozni, ale wyznawcy kazdego
poprzendiego konca swiata, pewnie, by sie dali poszatkowac i
twierdzili, ze ich interpretacja przeslanek konca swiata jest wlasnie
ta jedyna .
Post by Piotr-X
Bowiem Majowie to była kultura wyjątkowa , i pod wieloma względami
dystansowała wszystkie inne w owym czasie .
nawet jesli, to jest to jedna z wielu metod odmierzania czasa i
liczenia w ogole. generalnie nie ma w tym nic nadzwyczajnego. jest po
prostu inna niz reszta. tak jak system binarny jest inny od
dziesiatkowego.
Post by Piotr-X
I z całą pewnością można ich nazwać mistrzami czasu , tworzyli perfekcyjne
kalendarze a ich wyjątkowo precyzyjna wiedza astronomiczna zadziwia
do dnia dzisiejszego , bo często obliczenia majów mieściły się w granicach
błędu obecnie stosowanych metod !
zauwaz, ze ci ludzie zyli w zgodzie z przyroda i obserwowali niebo jak
nikt z nas tu obecnych majacych (mam nadzieje) o wiele wieksza wiedze
o kosmosie tak dalszym jak i najblizszym. gwiazdy to bylo naturalne
rozszerzenie ziemi.
Post by Piotr-X
Więc jeżeli mistrzowie czasu kończą swój kalendarz na tej dacie to nie może być
przypadek , tak samo jak przypadkowymi nie mogą być ich precyzyjne obliczenia .
moze byc to co juz nam sie nie raz przydazylo. np. DOS pokutujacy
jeszcze do niedawna swoja granica obslugiwanej pamieci na 640KB, bo
kiedy powstawal wydawalo sie nieracjonalnym przypuszczac, ze bedzie
kiedykolwiek potrzebna wieksza.
Post by Piotr-X
jeśli chodzi o drugie , to wydaje mi się że nie można tego rozstrzygać
w kategoriach nagrody czy kary .
nie mialem tego na mysli. chodzilo mi raczej czym akurat my jestesmy
tak szczegolni, by doswiadczyc, czegos co zalozmy w ogolnym
rozumieniu, zdarza sie raz na kilkaset tysiecy lat, a na co od ponad
dwoch tysiecy lat czeka 1/3 tego globu. czy poprostu jestemy
przypadkiem, albo znalezlismy sie w konkretnym miejscu jakiego cyklu?
Post by Piotr-X
Bo rownie dobrze można sobie zadać pytanie czym sobie luzkość zasłużyła na
to że codziennie rano wstaje słońce a swymi promieniami ożywia i ogrzewa .
tu jest owrocona kolejnosc zdarzen. to slonce nas stworzylo i
podtrzymuje nas przy zyciu od milionow lat.
Post by Piotr-X
Po prostu one jest a czy będziemy doceniać jego życiodajną siłę zależy tylko
od nas , równie dobrze możemy je ignorować .
obecnosc slonca niby mozesz ignorowac, ale np. jego braku juz nie, a
wlasnie na tym moglby koniec swiata sie zasadzac.
Post by Piotr-X
I wydaje mi się że tutaj będzie podobnie , albo skorzystamy z szansy lub ją
zignorujemy ale z całą pewnością każda decyzja będzie określone konsekwecje
, bo tak to już jest .
ok. tu powinienem cie zapytac, czym moze byc to o czym tu mowa? co
mozemy zignorowac lub nie?
Post by Piotr-X
Więc jeśli zauważymy i zdołamy zrozumieć to znaczy że zasłużyliśmy , w innym
przypadku będziemy tylko narzekać tak jak potrafimy klnąć na piekące promienie
słońca i nic pozatym .
I IMHO nie obróciłem kota ogonem tylko ustawiłem go we właściwej pozycji .
kota czy ogon? <rs>
Piotr-X
2008-02-13 23:44:18 UTC
Permalink
Post by rs
zauwaz, ze ci ludzie zyli w zgodzie z przyroda i obserwowali niebo jak
nikt z nas tu obecnych majacych (mam nadzieje) o wiele wieksza wiedze
o kosmosie tak dalszym jak i najblizszym. gwiazdy to bylo naturalne
rozszerzenie ziemi.
Post by Piotr-X
Więc jeżeli mistrzowie czasu kończą swój kalendarz na tej dacie to nie może być
przypadek , tak samo jak przypadkowymi nie mogą być ich precyzyjne obliczenia .
moze byc to co juz nam sie nie raz przydazylo. np. DOS pokutujacy
jeszcze do niedawna swoja granica obslugiwanej pamieci na 640KB, bo
kiedy powstawal wydawalo sie nieracjonalnym przypuszczac, ze bedzie
kiedykolwiek potrzebna wieksza.
Kluczem jest tu wyjątkowa precyzja no ale może z innej strony .
Mianowicie jam wątpliwości co do metodologi jaką posługuje się nauka akademicka
, a zarazem większość z nas w sposób mniej lub bardziej świadomy .
Dajmy na to tacy Dogonowie , posiadają oni również wyjątkowo szczzegółową wiedzę
na temat układu Syriusza i nikt się tym za bardzo nie przejmował
do czasu gdy nauka akademicka nie zdołała potwierdzić części tego co oni wiedzieli od setek lat .
Tak więc należało by sobie zadać pytanie , jeżeli Dogonowie mieli rację co do
Syriusza A i B to czy mogą się mylą w stosunku do C ? , a za razem kto posiada większą wiedzę
na temat tego systemy akademicy czy Dogonowie .
Dla tych pierwszych odpowiedź jest oczywista , bo nikt jeszcze nie udowodnił istnienia
Syriusza C a oni jako jedyni mają dostęp do nieomylnej wyroczni jaką jest stosowana przez
nich metodologia , ale czy aby NA PEWNO !!!! .
IMHO Majowie to kaliber o wiele większy od Dogonów , a my ( wyznawcy wyroczni ) tego jeszcze
nie zauważyliśmy ;) dlaczego jw.
Post by rs
Post by Piotr-X
jeśli chodzi o drugie , to wydaje mi się że nie można tego rozstrzygać
w kategoriach nagrody czy kary .
nie mialem tego na mysli. chodzilo mi raczej czym akurat my jestesmy
tak szczegolni, by doswiadczyc, czegos co zalozmy w ogolnym
rozumieniu, zdarza sie raz na kilkaset tysiecy lat, a na co od ponad
dwoch tysiecy lat czeka 1/3 tego globu. czy poprostu jestemy
przypadkiem, albo znalezlismy sie w konkretnym miejscu jakiego cyklu?
Czy raz na kilka tysięcy lat no nie wiem ja bym powiedział że to będzie zjawisko
unikalne w całych dziejach naszego globu wow ;)
A wszyscy którzy zdają sobie z tego sprawę są wystarczająco szczególni .
Post by rs
Post by Piotr-X
Bo rownie dobrze można sobie zadać pytanie czym sobie luzkość zasłużyła na
to że codziennie rano wstaje słońce a swymi promieniami ożywia i ogrzewa .
tu jest owrocona kolejnosc zdarzen. to slonce nas stworzylo i
podtrzymuje nas przy zyciu od milionow lat.
Ty to wiesz ja to wiem , ale są tacy dla których to tylko piep... która im
spaliła najnowszego satelitę za parę milardów $ .
A ludzi cechujących się taką ograniczona wrażliwością i rozumienie natury rzeczy
jest sporo .
Wszystko traktują przedmitowo , starają się ograniczyć do niezbędnego minimum .
Post by rs
Post by Piotr-X
Po prostu one jest a czy będziemy doceniać jego życiodajną siłę zależy tylko
od nas , równie dobrze możemy je ignorować .
obecnosc slonca niby mozesz ignorowac, ale np. jego braku juz nie, a
wlasnie na tym moglby koniec swiata sie zasadzac.
A właśnie jest sporo takich którzy starają się w ten sposób nie myśleć , im wystarczają
ojczyzny , wojny , telenowele i traktują słońce jak nie odłączną część rzeczywistości .
Nie mają ochoty sięgać głębiej i bagienko wypełnione piwem to wszystko czego potrzebują .
Czy ten świat jest taki jaki jest czy my tylko go tak widzimy , a może tak jak w mechnice
kwantowej , obserwowanie jest równoznaczne z ingerencją w badany układ , a co jeśli
tylko nasza świadomość , dusza jest jedynym realnym elementem tej układanki a cała reszta
to tylko iluzja naszej wyobraźni , która niebawem zostanie poszerzona , bo tak to już jest
życie = rozwój a stagnacja to śmierć .
Post by rs
Post by Piotr-X
I wydaje mi się że tutaj będzie podobnie , albo skorzystamy z szansy lub ją
zignorujemy ale z całą pewnością każda decyzja będzie określone konsekwecje
, bo tak to już jest .
ok. tu powinienem cie zapytac, czym moze byc to o czym tu mowa? co
mozemy zignorowac lub nie?
Hmmm mam ci powiedzieć czym jest słończe przed wschodem tegoż słońca , tylko że
sęk w tym że to nie te nowe słońce jest istotne tylko to co będziemy mogli zobaczyć
w jego promieniach , a właściwie co będziemy chcieli .
Jedynym konkretem jaki jestem w stanie podać ( też mam ograniczone możliwoiści )
to to że zostanie poszerzony strumień informacji , a tylko od nas zależy jak się do
tego odniesiemy .
Bo z całą pewnością będzie wielu takich którzy powbijają sobie kołki do uszów , zakopią
się pod ziemię a co najgorsze będą próbowali innych zmusić do tego samego .
I jeszcze jedna ważna sprawa musimy te nowe doświadczenie do nas aktywnie przyciągnąć
bo samo to ...
Post by rs
Post by Piotr-X
Więc jeśli zauważymy i zdołamy zrozumieć to znaczy że zasłużyliśmy , w innym
przypadku będziemy tylko narzekać tak jak potrafimy klnąć na piekące promienie
słońca i nic pozatym .
I IMHO nie obróciłem kota ogonem tylko ustawiłem go we właściwej pozycji .
kota czy ogon? <rs>
Jak już wyżej pisałem to my jesteśmy jedynym istotnym elementem , a kot idzie głową
do przodu ogon zaś zostawia za sobą tak mi się wydaje ;)

--------------------------------------------------------------------------------

I tyle powiedziały by motyle ;)
rs
2008-02-14 03:30:40 UTC
Permalink
Post by Piotr-X
Post by rs
zauwaz, ze ci ludzie zyli w zgodzie z przyroda i obserwowali niebo jak
nikt z nas tu obecnych majacych (mam nadzieje) o wiele wieksza wiedze
o kosmosie tak dalszym jak i najblizszym. gwiazdy to bylo naturalne
rozszerzenie ziemi.
Post by Piotr-X
Więc jeżeli mistrzowie czasu kończą swój kalendarz na tej dacie to nie może być
przypadek , tak samo jak przypadkowymi nie mogą być ich precyzyjne obliczenia .
moze byc to co juz nam sie nie raz przydazylo. np. DOS pokutujacy
jeszcze do niedawna swoja granica obslugiwanej pamieci na 640KB, bo
kiedy powstawal wydawalo sie nieracjonalnym przypuszczac, ze bedzie
kiedykolwiek potrzebna wieksza.
Kluczem jest tu wyjątkowa precyzja no ale może z innej strony .
Mianowicie jam wątpliwości co do metodologi jaką posługuje się nauka akademicka
, a zarazem większość z nas w sposób mniej lub bardziej świadomy .
Dajmy na to tacy Dogonowie , posiadają oni również wyjątkowo szczzegółową wiedzę
na temat układu Syriusza i nikt się tym za bardzo nie przejmował
do czasu gdy nauka akademicka nie zdołała potwierdzić części tego co oni wiedzieli od setek lat .
Tak więc należało by sobie zadać pytanie , jeżeli Dogonowie mieli rację co do
Syriusza A i B to czy mogą się mylą w stosunku do C ? , a za razem kto posiada większą wiedzę
na temat tego systemy akademicy czy Dogonowie .
Dla tych pierwszych odpowiedź jest oczywista , bo nikt jeszcze nie udowodnił istnienia
Syriusza C a oni jako jedyni mają dostęp do nieomylnej wyroczni jaką jest stosowana przez
nich metodologia , ale czy aby NA PEWNO !!!! .
IMHO Majowie to kaliber o wiele większy od Dogonów , a my ( wyznawcy wyroczni ) tego jeszcze
nie zauważyliśmy ;) dlaczego jw.
wiem ze dogoni pisali piekne wiersze i rownie pieknie je recytowali,
niemniej uwazanie majow za bostwa od pomiaru czasu to troche
prszesada.
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
jeśli chodzi o drugie , to wydaje mi się że nie można tego rozstrzygać
w kategoriach nagrody czy kary .
nie mialem tego na mysli. chodzilo mi raczej czym akurat my jestesmy
tak szczegolni, by doswiadczyc, czegos co zalozmy w ogolnym
rozumieniu, zdarza sie raz na kilkaset tysiecy lat, a na co od ponad
dwoch tysiecy lat czeka 1/3 tego globu. czy poprostu jestemy
przypadkiem, albo znalezlismy sie w konkretnym miejscu jakiego cyklu?
Czy raz na kilka tysięcy lat no nie wiem ja bym powiedział że to będzie zjawisko
unikalne w całych dziejach naszego globu wow ;)
A wszyscy którzy zdają sobie z tego sprawę są wystarczająco szczególni .
mowisz o tych np. z tej grupy, ktorzy to walcza z omegami w siodmym
wymiarze? tym bardziej nie widze najmniejszego powodu by cos takiego
mialo przytrafic sie nam, teraz. no chyba, ze po igrzyskach
olimpijskich chlopcy przeniosa zmagania w realm nuklearny.
i jeszcze raz. z czego maja zdawac sobie sprawe ci szczegolni? ze 2012
jest ta data? wracamy niejako do punktu wyjscia. takich deklaracji,
bylo juz wiele. ostatnio heavens gates.
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Bo rownie dobrze można sobie zadać pytanie czym sobie luzkość zasłużyła na
to że codziennie rano wstaje słońce a swymi promieniami ożywia i ogrzewa .
tu jest owrocona kolejnosc zdarzen. to slonce nas stworzylo i
podtrzymuje nas przy zyciu od milionow lat.
Ty to wiesz ja to wiem , ale są tacy dla których to tylko piep... która im
spaliła najnowszego satelitę za parę milardów $ .
A ludzi cechujących się taką ograniczona wrażliwością i rozumienie natury rzeczy
jest sporo .
Wszystko traktują przedmitowo , starają się ograniczyć do niezbędnego minimum .
no niby czesto sie tutaj na brzytwe, takiego jednego powoluja, wiec
moze to minimum, to nie do konca takie od czapy jest., ale my chyba
nie o tym.
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Po prostu one jest a czy będziemy doceniać jego życiodajną siłę zależy tylko
od nas , równie dobrze możemy je ignorować .
obecnosc slonca niby mozesz ignorowac, ale np. jego braku juz nie, a
wlasnie na tym moglby koniec swiata sie zasadzac.
A właśnie jest sporo takich którzy starają się w ten sposób nie myśleć , im wystarczają
ojczyzny , wojny , telenowele i traktują słońce jak nie odłączną część rzeczywistości .
no bo jest. bez niego, nie bedzie ani ich ani ich rzeczywistosci.
Post by Piotr-X
Nie mają ochoty sięgać głębiej i bagienko wypełnione piwem to wszystko czego potrzebują .
Czy ten świat jest taki jaki jest czy my tylko go tak widzimy , a może tak jak w mechnice
kwantowej , obserwowanie jest równoznaczne z ingerencją w badany układ , a co jeśli
tylko nasza świadomość , dusza jest jedynym realnym elementem tej układanki a cała reszta
to tylko iluzja naszej wyobraźni , która niebawem zostanie poszerzona , bo tak to już jest
życie = rozwój a stagnacja to śmierć .
oj. tu wchodzisz na terytorim, na ktorym toczy sie walka od tysiecy
lat. na temat jak te sprawy sa i byly postrzegane i nterpretowane
przez wieki mozna by rozprawiac do grudnia 2012
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
I wydaje mi się że tutaj będzie podobnie , albo skorzystamy z szansy lub ją
zignorujemy ale z całą pewnością każda decyzja będzie określone konsekwecje
, bo tak to już jest .
ok. tu powinienem cie zapytac, czym moze byc to o czym tu mowa? co
mozemy zignorowac lub nie?
Hmmm mam ci powiedzieć czym jest słończe przed wschodem tegoż słońca , tylko że
sęk w tym że to nie te nowe słońce jest istotne tylko to co będziemy mogli zobaczyć
w jego promieniach , a właściwie co będziemy chcieli .
wczesniej mowiles, ze bedzie to wydarzenie, ktore bedzie precedensem
na miare tej planety. co zatem ze zwierzakami, ktorych czesc
pozbawiona jest swiadomosci i wolnej woli?
Post by Piotr-X
Jedynym konkretem jaki jestem w stanie podać ( też mam ograniczone możliwoiści )
to to że zostanie poszerzony strumień informacji , a tylko od nas zależy jak się do
tego odniesiemy .
hmmm. cos w tym moze byc, choc akurat takie rzeczy przewidywane sa na
nieco pozniej. min 30-40 lat.
Post by Piotr-X
Bo z całą pewnością będzie wielu takich którzy powbijają sobie kołki do uszów , zakopią
się pod ziemię a co najgorsze będą próbowali innych zmusić do tego samego .
I jeszcze jedna ważna sprawa musimy te nowe doświadczenie do nas aktywnie przyciągnąć
bo samo to ...
ok. zalozmy, ze ja bede jednym z nich (tych ktorzy sie zakorkuja i
zakopia). czy przypadkiem po uplywie tego wydarzenia, nie bedzie dla
mnie jak gdyby nigdy nic?
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Więc jeśli zauważymy i zdołamy zrozumieć to znaczy że zasłużyliśmy , w innym
przypadku będziemy tylko narzekać tak jak potrafimy klnąć na piekące promienie
słońca i nic pozatym .
I IMHO nie obróciłem kota ogonem tylko ustawiłem go we właściwej pozycji .
kota czy ogon? <rs>
Jak już wyżej pisałem to my jesteśmy jedynym istotnym elementem,
a to niby dlaczego? chyba teraz pytanie: czym my sobie na takie
wyroznienie zasluzylismy, jest bardziej wazkie niz poprzednio?
Post by Piotr-X
a kot idzie głową
do przodu ogon zaś zostawia za sobą tak mi się wydaje ;)
to zaloz kotu ciemna skarpetke na glowe. albo lepiej nie. to musi byc
dla niego traumatyczne doswiadczenie, chociaz moje sie nie skarzyly. r
Piotr-X
2008-02-14 23:03:15 UTC
Permalink
Post by rs
wiem ze dogoni pisali piekne wiersze i rownie pieknie je recytowali,
niemniej uwazanie majow za bostwa od pomiaru czasu to troche
prszesada.
Wykłady co niektórych psorów też potrafią być poetyckie mimo że prawią
o naukach ścisłych , a w porównaniu do nich Dogoni byli wyjątkowo
rzeczowi ;)
Bustwa to może nie , ale byli w tej dziedzinie wyjątkowi i z całą pewnością
nauka akademicka ( ta od precyzyjnej obróbki najtwardszych minerałów
przy pomocy miedzianego dłuta ) nie jest w stanie wyjaśnić ich wiedzy tak
jak w przypadku dogonów .
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
jeśli chodzi o drugie , to wydaje mi się że nie można tego rozstrzygać
w kategoriach nagrody czy kary .
nie mialem tego na mysli. chodzilo mi raczej czym akurat my jestesmy
tak szczegolni, by doswiadczyc, czegos co zalozmy w ogolnym
rozumieniu, zdarza sie raz na kilkaset tysiecy lat, a na co od ponad
dwoch tysiecy lat czeka 1/3 tego globu. czy poprostu jestemy
przypadkiem, albo znalezlismy sie w konkretnym miejscu jakiego cyklu?
Czy raz na kilka tysięcy lat no nie wiem ja bym powiedział że to będzie zjawisko
unikalne w całych dziejach naszego globu wow ;)
A wszyscy którzy zdają sobie z tego sprawę są wystarczająco szczególni .
mowisz o tych np. z tej grupy, ktorzy to walcza z omegami w siodmym
wymiarze? tym bardziej nie widze najmniejszego powodu by cos takiego
mialo przytrafic sie nam, teraz. no chyba, ze po igrzyskach
olimpijskich chlopcy przeniosa zmagania w realm nuklearny.
i jeszcze raz. z czego maja zdawac sobie sprawe ci szczegolni? ze 2012
jest ta data? wracamy niejako do punktu wyjscia. takich deklaracji,
bylo juz wiele. ostatnio heavens gates.
A jesteś pewien że takich tworów nie ma ,Hmmm , a no jasne nikt jeszcze nie
udowodnił że cosik takiego istnieje .
Ale to typowa przypadłość ... :) traktujących własną ograniczoną wiedzę jako
dowód , tak tak trochę przesadziłem ale ...
Ale pomyśl ile to czasu ludzie chodzili po ziemi i antypodach zanim zrozumieli
że istnieje takie coś jak grawitacja i że ona ma niebagatelny wpływ na ich życie
chyba że grawitacji nie było zanim jej nie wymyślono :) , no więc właśnie ta metodologia .

Deklaracje deklaracjami , a fakty faktami .
Tak samo jak to że znaczna część naszego gatunku czuje w kościach nadchozące
zmiany tak samo jak zwieżęta trzęsienie ziemi .
A co do tego konkretnego punktu w czasie , jestem coraz bardziej pewien że będzie on
powiązany z jakimś "zjawiskiem" najprawdopodobniej zewnętrznym .
Być może ono samo w sobie nie będzie tak istotne ale to my ludzie tak je zinterpretujemy
, ot takie kopnięcie pioruna które sprawi że uświadomimy sobie że żyjemy i że jest coś
poza dnem kolejnej butelki z piwem .
W każdym bądź razie to my ludzie ( no może nie chodzi mi konkretnie o homosapiens )
jesteśmy najważnieszym elementem gry jaką jest życie .
Post by rs
no niby czesto sie tutaj na brzytwe, takiego jednego powoluja, wiec
moze to minimum, to nie do konca takie od czapy jest., ale my chyba
nie o tym.
No tak ale ja już o tym kiedyś tutaj ...
Ale co mi tam , ten durny wynalazek działa tylko w systemie o z góry i dokładnie
zdefiniowanych ograniczeniach , a prawdziwa rzeczywistość nie ma żadnych ograniczeń
a z całą pewnością nie są one definiowalne przez nasze OGRANICZONE ( to ważne )
akademickie umysły .
I śmiem przypuszczać że oswobodzenie się od tego idiotyzmu będzie pierwszym efektem
nowego porządku .
Post by rs
Post by Piotr-X
Nie mają ochoty sięgać głębiej i bagienko wypełnione piwem to wszystko czego potrzebują .
Czy ten świat jest taki jaki jest czy my tylko go tak widzimy , a może tak jak w mechnice
kwantowej , obserwowanie jest równoznaczne z ingerencją w badany układ , a co jeśli
tylko nasza świadomość , dusza jest jedynym realnym elementem tej układanki a cała reszta
to tylko iluzja naszej wyobraźni , która niebawem zostanie poszerzona , bo tak to już jest
życie = rozwój a stagnacja to śmierć .
oj. tu wchodzisz na terytorim, na ktorym toczy sie walka od tysiecy
lat. na temat jak te sprawy sa i byly postrzegane i nterpretowane
przez wieki mozna by rozprawiac do grudnia 2012
Tak w skrócie i z użyciem przenośni.
Może wreszcie nadszedł czas żeby zastąpić alchemię chemią .
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
I wydaje mi się że tutaj będzie podobnie , albo skorzystamy z szansy lub ją
zignorujemy ale z całą pewnością każda decyzja będzie określone konsekwecje
, bo tak to już jest .
ok. tu powinienem cie zapytac, czym moze byc to o czym tu mowa? co
mozemy zignorowac lub nie?
Hmmm mam ci powiedzieć czym jest słończe przed wschodem tegoż słońca , tylko że
sęk w tym że to nie te nowe słońce jest istotne tylko to co będziemy mogli zobaczyć
w jego promieniach , a właściwie co będziemy chcieli .
wczesniej mowiles, ze bedzie to wydarzenie, ktore bedzie precedensem
na miare tej planety. co zatem ze zwierzakami, ktorych czesc
pozbawiona jest swiadomosci i wolnej woli?
Wydaje mi się ( może nie słusznie ) że nie nieznasz ścisłej definicji świadomości i pochodnych
więc na jakiej podstawie wyciągasz taki wniosek , a może one są bardziej świadome , na swój
sposób , a rzeczywistość jest bardziej złożona niż się filozofom śniło .
Post by rs
Post by Piotr-X
Jedynym konkretem jaki jestem w stanie podać ( też mam ograniczone możliwoiści )
to to że zostanie poszerzony strumień informacji , a tylko od nas zależy jak się do
tego odniesiemy .
hmmm. cos w tym moze byc, choc akurat takie rzeczy przewidywane sa na
nieco pozniej. min 30-40 lat.
A a a to ty też masz dostęp do jakiś ... ale wracając 2012 to powinien ( będzie ) tylko
impuls wyzwalający i być może przejdzie nie zauważony choć to mało prawdopodobne
ważne jest to co zapoczątkuje ( powinien ) pewien proces i to on jest istotny .
Ważne że będzie miał potęcjał do zapoczątkowania procesu zmian jikich ta planeta jeszcze
nie zaznała .
Choć można inaczej : 2012 będzie tylko manifestacją pragnień ludzkości i przez nie wywołaną .
IMHO obie chipotezy są tak samo uprawnione , a ten cały proces będziemy w stanie
tak na prawdę pojąć za jakieś 100 lat , bo tak to już jest .
Post by rs
Post by Piotr-X
Bo z całą pewnością będzie wielu takich którzy powbijają sobie kołki do uszów , zakopią
się pod ziemię a co najgorsze będą próbowali innych zmusić do tego samego .
I jeszcze jedna ważna sprawa musimy te nowe doświadczenie do nas aktywnie przyciągnąć
bo samo to ...
ok. zalozmy, ze ja bede jednym z nich (tych ktorzy sie zakorkuja i
zakopia). czy przypadkiem po uplywie tego wydarzenia, nie bedzie dla
mnie jak gdyby nigdy nic?
Ależ oczywiście , twój nieuzasadniony niepokój zapewne wynika z tego że sam zauważyłeś
taką prawidłowość we własnym życiu w mniejszej skali ,a więc zdobędziesz nowe doświadczenia
twoje horyzonty się nieco poszerzą ot stary kram :) :) :)
IMHO jest tak bo bug nie stworzył świata z nudów i bezcelowo ( IMHO rzecz jasna :) ) , to zapewne
zabrzmi cynicznie ale tak zostaliśmy zaprogramowani , życie = rozwój pokonujemy jedne bariery
odkrywamy następne .
Oczywiście możesz powiedzieć nie i zaszyćsię w piwnym bagienku Ferdka Kiepskiego .
Ale niestety prędzej czy później będziesz musiał z niego wyjść ;) na boski prikaz nie ma mocnych :)
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Więc jeśli zauważymy i zdołamy zrozumieć to znaczy że zasłużyliśmy , w innym
przypadku będziemy tylko narzekać tak jak potrafimy klnąć na piekące promienie
słońca i nic pozatym .
I IMHO nie obróciłem kota ogonem tylko ustawiłem go we właściwej pozycji .
kota czy ogon? <rs>
Jak już wyżej pisałem to my jesteśmy jedynym istotnym elementem,
a to niby dlaczego? chyba teraz pytanie: czym my sobie na takie
wyroznienie zasluzylismy, jest bardziej wazkie niz poprzednio?
Niezła z ciebie wańka - wstańka ;) ciągle w kółko to samo :)
No ale niech ci będzie odpowiem jeszcze raz ale inaczej :)

Niczym ! , bo niby dlaczego musielibyśmy na to zasłużyć .
Otworzą się drzwi będziesz chciał ( albo potrafił ) to przejdziesz nie to zostanie twój
wybór .
A uprzedzając drzwi się otworzą bo są , bo taka ich funkcja , po to istnieją we wszechświecie
i nic a nic po za tym .
rs
2008-02-15 03:53:13 UTC
Permalink
Post by Piotr-X
Post by rs
wiem ze dogoni pisali piekne wiersze i rownie pieknie je recytowali,
niemniej uwazanie majow za bostwa od pomiaru czasu to troche
prszesada.
Wykłady co niektórych psorów też potrafią być poetyckie mimo że prawią
o naukach ścisłych , a w porównaniu do nich Dogoni byli wyjątkowo
rzeczowi ;)
Bustwa to może nie , ale byli w tej dziedzinie wyjątkowi i z całą pewnością
nauka akademicka ( ta od precyzyjnej obróbki najtwardszych minerałów
przy pomocy miedzianego dłuta ) nie jest w stanie wyjaśnić ich wiedzy tak
jak w przypadku dogonów .
np. czego
Post by Piotr-X
Post by rs
mowisz o tych np. z tej grupy, ktorzy to walcza z omegami w siodmym
wymiarze? tym bardziej nie widze najmniejszego powodu by cos takiego
mialo przytrafic sie nam, teraz. no chyba, ze po igrzyskach
olimpijskich chlopcy przeniosa zmagania w realm nuklearny.
i jeszcze raz. z czego maja zdawac sobie sprawe ci szczegolni? ze 2012
jest ta data? wracamy niejako do punktu wyjscia. takich deklaracji,
bylo juz wiele. ostatnio heavens gates.
A jesteś pewien że takich tworów nie ma ,Hmmm , a no jasne nikt jeszcze nie
udowodnił że cosik takiego istnieje .
Ale to typowa przypadłość ... :) traktujących własną ograniczoną wiedzę jako
dowód , tak tak trochę przesadziłem ale ...
Ale pomyśl ile to czasu ludzie chodzili po ziemi i antypodach zanim zrozumieli
że istnieje takie coś jak grawitacja i że ona ma niebagatelny wpływ na ich życie
chyba że grawitacji nie było zanim jej nie wymyślono :) , no więc właśnie ta metodologia .
zupelnie nie jest interesujacym udowanianie wszystkiego tylko "a
dlaczego by nie". to zupelnie nie ekonomiczne. co nalezy udowaniac, a
o dowodzeniu naukowym mowimy, bo jakby nie bylo na grupie naukowej
jestesmy, to tylko to, czego sa poszlaki, ze dane zjawisko istnieje,
badz zaistniewa.
wracajac do odkrywania grawitacji, to co ma wisiec nie utonie.
Post by Piotr-X
Deklaracje deklaracjami , a fakty faktami .
Tak samo jak to że znaczna część naszego gatunku czuje w kościach nadchozące
zmiany tak samo jak zwieżęta trzęsienie ziemi .
tak sadzisz. ja sadze ze wiekszosc naszego gatunku czuje nie w
kosciach, ale kontach bankowych to co sie niedlugo stanie na rynku.
Post by Piotr-X
A co do tego konkretnego punktu w czasie , jestem coraz bardziej pewien że będzie on
powiązany z jakimś "zjawiskiem" najprawdopodobniej zewnętrznym .
najblizsze znane nam zjawisko zewnetrzne obliczane jest na rok bodaj
2023, kolejne na chyba 2037 (moglem pomieszac w numerkach, ale znowu
nie tak bardzo).
Post by Piotr-X
Być może ono samo w sobie nie będzie tak istotne ale to my ludzie tak je zinterpretujemy
, ot takie kopnięcie pioruna które sprawi że uświadomimy sobie że żyjemy i że jest coś
poza dnem kolejnej butelki z piwem .
W każdym bądź razie to my ludzie ( no może nie chodzi mi konkretnie o homosapiens )
jesteśmy najważnieszym elementem gry jaką jest życie .
zupelnie nie widze tego akurat w taki sposob. my ludzie malo widzimy,
ael mamy tendencje do egzaltowania sie niesprawdzonymi newsami.
Post by Piotr-X
Post by rs
no niby czesto sie tutaj na brzytwe, takiego jednego powoluja, wiec
moze to minimum, to nie do konca takie od czapy jest., ale my chyba
nie o tym.
No tak ale ja już o tym kiedyś tutaj ...
Ale co mi tam , ten durny wynalazek działa tylko w systemie o z góry i dokładnie
zdefiniowanych ograniczeniach , a prawdziwa rzeczywistość nie ma żadnych ograniczeń
a z całą pewnością nie są one definiowalne przez nasze OGRANICZONE ( to ważne )
akademickie umysły .
ok. granice akademickie byc moze sa stanowczo za waskie, ale nasza
rzeczywistosc jest jednak ograniczona. nad poznaniem prawdziwych
warunkow granicznych pracujemy od momentu kiedy zaczelismy uzywac mowy
i mamy jeszcze troche przed soba.
Post by Piotr-X
I śmiem przypuszczać że oswobodzenie się od tego idiotyzmu będzie pierwszym efektem
nowego porządku .
konkretnie o jakim idiotyzmie mowisz?
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Nie mają ochoty sięgać głębiej i bagienko wypełnione piwem to wszystko czego potrzebują .
Czy ten świat jest taki jaki jest czy my tylko go tak widzimy , a może tak jak w mechnice
kwantowej , obserwowanie jest równoznaczne z ingerencją w badany układ , a co jeśli
tylko nasza świadomość , dusza jest jedynym realnym elementem tej układanki a cała reszta
to tylko iluzja naszej wyobraźni , która niebawem zostanie poszerzona , bo tak to już jest
życie = rozwój a stagnacja to śmierć .
oj. tu wchodzisz na terytorim, na ktorym toczy sie walka od tysiecy
lat. na temat jak te sprawy sa i byly postrzegane i nterpretowane
przez wieki mozna by rozprawiac do grudnia 2012
Tak w skrócie i z użyciem przenośni.
Może wreszcie nadszedł czas żeby zastąpić alchemię chemią .
to akurat juz sie stalo i zobacz do czego to doprowadzilo.
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
I wydaje mi się że tutaj będzie podobnie , albo skorzystamy z szansy lub ją
zignorujemy ale z całą pewnością każda decyzja będzie określone konsekwecje
, bo tak to już jest .
ok. tu powinienem cie zapytac, czym moze byc to o czym tu mowa? co
mozemy zignorowac lub nie?
Hmmm mam ci powiedzieć czym jest słończe przed wschodem tegoż słońca , tylko że
sęk w tym że to nie te nowe słońce jest istotne tylko to co będziemy mogli zobaczyć
w jego promieniach , a właściwie co będziemy chcieli .
wczesniej mowiles, ze bedzie to wydarzenie, ktore bedzie precedensem
na miare tej planety. co zatem ze zwierzakami, ktorych czesc
pozbawiona jest swiadomosci i wolnej woli?
Wydaje mi się ( może nie słusznie ) że nie nieznasz ścisłej definicji świadomości i pochodnych
a to jest scisla definicja swiadomosci?
Post by Piotr-X
więc na jakiej podstawie wyciągasz taki wniosek , a może one są bardziej świadome ,
zauwaz, ze uzylem slowka "czesc". to raz. dwa. sa bardziej swiadome
czego? trzy od kogo/czego?
Post by Piotr-X
na swój
sposób , a rzeczywistość jest bardziej złożona niż się filozofom śniło .
jaki wniosek? ja nie wnioskowalem, ale zadalem pytanie.
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Jedynym konkretem jaki jestem w stanie podać ( też mam ograniczone możliwoiści )
to to że zostanie poszerzony strumień informacji , a tylko od nas zależy jak się do
tego odniesiemy .
hmmm. cos w tym moze byc, choc akurat takie rzeczy przewidywane sa na
nieco pozniej. min 30-40 lat.
A a a to ty też masz dostęp do jakiś ... ale wracając 2012 to powinien ( będzie ) tylko
impuls wyzwalający i być może przejdzie nie zauważony choć to mało prawdopodobne
ważne jest to co zapoczątkuje ( powinien ) pewien proces i to on jest istotny .
Ważne że będzie miał potęcjał do zapoczątkowania procesu zmian jikich ta planeta jeszcze
nie zaznała .
ale to juz przerobilismy ponad sto lat temu kiedy dokonalismy
rewolucji przemyslowej. czy bylo to zwiazane z konkretna data? nie
wiem, ale pozniej np. wprowadzenie pierwszych silnikow spalinowych
zapoczatkowalo proces, ktory moze byc tym czego jeszcze ta planeta nie
widziala.
wprowadznie ogolnodostepnego internetu druga, rewolucja choc na inna
skale.
Post by Piotr-X
Choć można inaczej : 2012 będzie tylko manifestacją pragnień ludzkości i przez nie wywołaną .
a to jest ciekawe. jakie pragnienia ma ludzkosc?
Post by Piotr-X
IMHO obie chipotezy są tak samo uprawnione , a ten cały proces będziemy w stanie
tak na prawdę pojąć za jakieś 100 lat , bo tak to już jest .
to dlaczego kalendarz majow skonczyl sie w 2012 i ten fakt
interpretuje sie jako koniec swiata jaki znamy, skoro, jak sam mowisz,
bedziemy miei jeszcze jakies 100 lat, do zapoznania sie z wynikami.
i dlaczego poszesz, "bo tak to juz jest" skoro ma byl to wydarzenie
bez precedensu?
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Bo z całą pewnością będzie wielu takich którzy powbijają sobie kołki do uszów , zakopią
się pod ziemię a co najgorsze będą próbowali innych zmusić do tego samego .
I jeszcze jedna ważna sprawa musimy te nowe doświadczenie do nas aktywnie przyciągnąć
bo samo to ...
ok. zalozmy, ze ja bede jednym z nich (tych ktorzy sie zakorkuja i
zakopia). czy przypadkiem po uplywie tego wydarzenia, nie bedzie dla
mnie jak gdyby nigdy nic?
Ależ oczywiście , twój nieuzasadniony niepokój
moj niepokoj? no dajze sposoj. ja sie nie moge doczekac, a ty mi z
niepokojem wyjezdzasz.
Post by Piotr-X
zapewne wynika z tego że sam zauważyłeś
taką prawidłowość we własnym życiu w mniejszej skali ,a więc zdobędziesz nowe doświadczenia
twoje horyzonty się nieco poszerzą ot stary kram :) :) :)
ja zauwazylem zeczy, ktore sa konsekwencja wydarzen nawet sprzed setek
lat. widze konsekwencje naszego dzialania tu i teraz. nie widze
natomiast nic szczegolnego w liczbie 2012 i podstaw interpretacji tej
daty jako szczegolnej.
Post by Piotr-X
IMHO jest tak bo bug nie stworzył świata z nudów i bezcelowo ( IMHO rzecz jasna :) ) , to zapewne
zabrzmi cynicznie ale tak zostaliśmy zaprogramowani , życie = rozwój pokonujemy jedne bariery
odkrywamy następne .
nie mieszaj w to boga. on nie ma i nie mial tu nic do gadania.
Post by Piotr-X
Oczywiście możesz powiedzieć nie i zaszyćsię w piwnym bagienku Ferdka Kiepskiego .
Ale niestety prędzej czy później będziesz musiał z niego wyjść ;) na boski prikaz nie ma mocnych :)
sugerujesz, ze ty, jak ewolucja nakazala, przybrales pozycje pionowa i
juz jakis czas temu wypelzles z tego bagienka na brzeg? radzilbym
przyjrzec sie bardziej wnikliwie swoim pletwom, ktorymi stukasz po
klawiaturze.
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Więc jeśli zauważymy i zdołamy zrozumieć to znaczy że zasłużyliśmy , w innym
przypadku będziemy tylko narzekać tak jak potrafimy klnąć na piekące promienie
słońca i nic pozatym .
I IMHO nie obróciłem kota ogonem tylko ustawiłem go we właściwej pozycji .
kota czy ogon? <rs>
Jak już wyżej pisałem to my jesteśmy jedynym istotnym elementem,
a to niby dlaczego? chyba teraz pytanie: czym my sobie na takie
wyroznienie zasluzylismy, jest bardziej wazkie niz poprzednio?
Niezła z ciebie wańka - wstańka ;) ciągle w kółko to samo :)
staram sie dociec czemu wlasnie my, mamy zawdzieczyc (lub wstaw sobie
dowolne slowo, ktore bedzie okreslac to co tyle generacji modlilo sie
zarliwie przez tysiaclecia) to co nas spotka w 2012. jesli przypadek
to ok, tyle ze ty nie sklaniales sie ku tej teorii. ale tez jesli
przypadek, to skad wiemy ze wlasnie 2012. przypadek charakteryzuje sie
tym, ze wystapienie jednostkowego zdarzenia jest nieprzywidywalne.
Post by Piotr-X
No ale niech ci będzie odpowiem jeszcze raz ale inaczej :)
Niczym ! , bo niby dlaczego musielibyśmy na to zasłużyć .
Otworzą się drzwi będziesz chciał ( albo potrafił ) to przejdziesz nie to zostanie twój
wybór .
A uprzedzając drzwi się otworzą bo są , bo taka ich funkcja , po to istnieją we wszechświecie
i nic a nic po za tym .
dlaczego my? dlaczego teraz? czym sa te drzwi? skoro sa, to co jest
powstrzyuje przed atwarciem do tej pory? chcesz sprawiac wrazenie, ze
cos wiesz na ten temat, czy wiesz cokolwiek? r
Piotr-X
2008-02-17 23:33:14 UTC
Permalink
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
wiem ze dogoni pisali piekne wiersze i rownie pieknie je recytowali,
niemniej uwazanie majow za bostwa od pomiaru czasu to troche
prszesada.
Wykłady co niektórych psorów też potrafią być poetyckie mimo że prawią
o naukach ścisłych , a w porównaniu do nich Dogoni byli wyjątkowo
rzeczowi ;)
Bustwa to może nie , ale byli w tej dziedzinie wyjątkowi i z całą pewnością
nauka akademicka ( ta od precyzyjnej obróbki najtwardszych minerałów
przy pomocy miedzianego dłuta ) nie jest w stanie wyjaśnić ich wiedzy tak
jak w przypadku dogonów .
np. czego
Np: tego i wszystko jest jasne proste , wystarczy użyć brzytwy :) :)
Post by rs
zupelnie nie jest interesujacym udowanianie wszystkiego tylko "a
dlaczego by nie". to zupelnie nie ekonomiczne. co nalezy udowaniac, a
o dowodzeniu naukowym mowimy, bo jakby nie bylo na grupie naukowej
jestesmy, to tylko to, czego sa poszlaki, ze dane zjawisko istnieje,
badz zaistniewa.
wracajac do odkrywania grawitacji, to co ma wisiec nie utonie.
Ależ tu nie chodzi o udowadnianie wszystkiego tylko o zaakceptowanie
oczywistego faktu że nasza wiedza jest ograniczona i jak najbardziej
nie wystarczająca do opisania otaczającego nas świata ale o tym jeszcze
poniżej .
Post by rs
Post by Piotr-X
Deklaracje deklaracjami , a fakty faktami .
Tak samo jak to że znaczna część naszego gatunku czuje w kościach nadchozące
zmiany tak samo jak zwieżęta trzęsienie ziemi .
tak sadzisz. ja sadze ze wiekszosc naszego gatunku czuje nie w
kosciach, ale kontach bankowych to co sie niedlugo stanie na rynku.
Po pierwsze nie większość ale znaczna ( znacząca ) część .
PO drugie jak to odczuwają nie jest aż tak istotne ważne że czują że coś się świeci
tak jak w 39 Polacy czuli .
Jedni mówią o końcu świata , inni wykupują złoto , ale sposób w jaki reagujemy nie
jest aż tak istotny .
Post by rs
Post by Piotr-X
A co do tego konkretnego punktu w czasie , jestem coraz bardziej pewien że będzie on
powiązany z jakimś "zjawiskiem" najprawdopodobniej zewnętrznym .
najblizsze znane nam zjawisko zewnetrzne obliczane jest na rok bodaj
2023, kolejne na chyba 2037 (moglem pomieszac w numerkach, ale znowu
nie tak bardzo).
Widzę że też operujesz datami , przypuszczam że to są jakie "przeloty" ciał niebieskich
( asteroid komet ), czyli zjawiska znane nauce akademickiej i akceptowanej przez nią
, ale pozostaje pytanie czy ta nauka wie wszystko ?
Post by rs
Post by Piotr-X
Być może ono samo w sobie nie będzie tak istotne ale to my ludzie tak je zinterpretujemy
, ot takie kopnięcie pioruna które sprawi że uświadomimy sobie że żyjemy i że jest coś
poza dnem kolejnej butelki z piwem .
W każdym bądź razie to my ludzie ( no może nie chodzi mi konkretnie o homosapiens )
jesteśmy najważnieszym elementem gry jaką jest życie .
zupelnie nie widze tego akurat w taki sposob. my ludzie malo widzimy,
ael mamy tendencje do egzaltowania sie niesprawdzonymi newsami.
Ale mi nie chodzi o "my ludzie" jako gatunek ( homosapiens ) !
Post by rs
Post by Piotr-X
No tak ale ja już o tym kiedyś tutaj ...
Ale co mi tam , ten durny wynalazek działa tylko w systemie o z góry i dokładnie
zdefiniowanych ograniczeniach , a prawdziwa rzeczywistość nie ma żadnych ograniczeń
a z całą pewnością nie są one definiowalne przez nasze OGRANICZONE ( to ważne )
akademickie umysły .
ok. granice akademickie byc moze sa stanowczo za waskie, ale nasza
rzeczywistosc jest jednak ograniczona. nad poznaniem prawdziwych
warunkow granicznych pracujemy od momentu kiedy zaczelismy uzywac mowy
i mamy jeszcze troche przed soba.
Jedynymi granicami jakie jestem w stanie zaakceptować to granice naszej wyobrażni
,wiedzy .
Co więcej to właśnie nasz umysł tworzy rzeczywistość ( ją definiuje ) , wiem że to brzmi jak
totalna herezja naukowa ale ja coraz bardziej skłaniam się ku takim tezom .
I oczywiście to nie jest teza stricte naukowa bo przeciwstawia się ona wszystkiemu czum
jest nauka akademicka ale no właśnie co by się stało gdyby się okazało że chociaż w pewnym
stopniu mam rację , na to pytanie chyba nie długo przyjdzie nam odpowiedzieć .

A czy my ( nauka akademicka ) rzeczywiście pracuje to śmiem wątpić , bo jak narazie każda
odpowiedź rodzi tysiąc innych pytań , to raczej przypomina ganianie za własnym ogonem .
Natomiast ja próbuję sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak jest .
Post by rs
Post by Piotr-X
I śmiem przypuszczać że oswobodzenie się od tego idiotyzmu będzie pierwszym efektem
nowego porządku .
konkretnie o jakim idiotyzmie mowisz?
No ta brzytwa ! :)
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Nie mają ochoty sięgać głębiej i bagienko wypełnione piwem to wszystko czego potrzebują .
Czy ten świat jest taki jaki jest czy my tylko go tak widzimy , a może tak jak w mechnice
kwantowej , obserwowanie jest równoznaczne z ingerencją w badany układ , a co jeśli
tylko nasza świadomość , dusza jest jedynym realnym elementem tej układanki a cała reszta
to tylko iluzja naszej wyobraźni , która niebawem zostanie poszerzona , bo tak to już jest
życie = rozwój a stagnacja to śmierć .
oj. tu wchodzisz na terytorim, na ktorym toczy sie walka od tysiecy
lat. na temat jak te sprawy sa i byly postrzegane i nterpretowane
przez wieki mozna by rozprawiac do grudnia 2012
Tak w skrócie i z użyciem przenośni.
Może wreszcie nadszedł czas żeby zastąpić alchemię chemią .
to akurat juz sie stalo i zobacz do czego to doprowadzilo.
No właśnie do czego , lepiej rozumiemy świat czyli nas samych a to skutek jak
najbardziej pozytywny nie sądzisz .
I wiem wojny itp ale nasza ciwilizacja nadal istnieje i się rozwija , a nie wiadomo co by się stało
gdyby ktoś zaciągnął chamulec ręczny , może wróciliśmy by na drzewa lub po prostu wymarlibyśmy
Jak ktoś już powiedział "cywilizacja które się nie zmieniają giną" , a rozwój czyli zmiany są
warunkiem który musi być spełniony żeby właśnie można było mówić o życiu samo przetrwanie
to stanowczo za mało .
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
I wydaje mi się że tutaj będzie podobnie , albo skorzystamy z szansy lub ją
zignorujemy ale z całą pewnością każda decyzja będzie określone konsekwecje
, bo tak to już jest .
ok. tu powinienem cie zapytac, czym moze byc to o czym tu mowa? co
mozemy zignorowac lub nie?
Hmmm mam ci powiedzieć czym jest słończe przed wschodem tegoż słońca , tylko że
sęk w tym że to nie te nowe słońce jest istotne tylko to co będziemy mogli zobaczyć
w jego promieniach , a właściwie co będziemy chcieli .
wczesniej mowiles, ze bedzie to wydarzenie, ktore bedzie precedensem
na miare tej planety. co zatem ze zwierzakami, ktorych czesc
pozbawiona jest swiadomosci i wolnej woli?
Wydaje mi się ( może nie słusznie ) że nie nieznasz ścisłej definicji świadomości i pochodnych
a to jest scisla definicja swiadomosci?
śmiem wątpić że NA ( nauka akademicka ) wykształciła ścisłą definicję świadomości .
Post by rs
Post by Piotr-X
więc na jakiej podstawie wyciągasz taki wniosek , a może one są bardziej świadome ,
zauwaz, ze uzylem slowka "czesc". to raz. dwa. sa bardziej swiadome
czego? trzy od kogo/czego?
Post by Piotr-X
na swój
sposób , a rzeczywistość jest bardziej złożona niż się filozofom śniło .
jaki wniosek? ja nie wnioskowalem, ale zadalem pytanie.
Winioskowałeś !
" ktorych czesc pozbawiona jest swiadomosci "
Ja kwestionuję możliwość stosowania definicji świadomości jako "definicji ścisłej"
bo takowej NA nie zna tak na prawdę .
żeby nie być gołosłownym to jak odnieść się do kwestii świadomości zbiorowej
czy np: mrówki takową posiadają czy w ogóle możemy o takim czymś mówić hmmm
jak widzisz ....
Wracają nie mogłem odpowiedzieć na pytanie co się stanie z tymi co nie posiadają
świadomości bo trudno określić kto czy co to jest , albo czy coś takiego w ogóle istnieje .
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Jedynym konkretem jaki jestem w stanie podać ( też mam ograniczone możliwoiści )
to to że zostanie poszerzony strumień informacji , a tylko od nas zależy jak się do
tego odniesiemy .
hmmm. cos w tym moze byc, choc akurat takie rzeczy przewidywane sa na
nieco pozniej. min 30-40 lat.
A a a to ty też masz dostęp do jakiś ... ale wracając 2012 to powinien ( będzie ) tylko
impuls wyzwalający i być może przejdzie nie zauważony choć to mało prawdopodobne
ważne jest to co zapoczątkuje ( powinien ) pewien proces i to on jest istotny .
Ważne że będzie miał potęcjał do zapoczątkowania procesu zmian jikich ta planeta jeszcze
nie zaznała .
ale to juz przerobilismy ponad sto lat temu kiedy dokonalismy
rewolucji przemyslowej. czy bylo to zwiazane z konkretna data? nie
wiem, ale pozniej np. wprowadzenie pierwszych silnikow spalinowych
zapoczatkowalo proces, ktory moze byc tym czego jeszcze ta planeta nie
widziala.
wprowadznie ogolnodostepnego internetu druga, rewolucja choc na inna
skale.
Chyba sam prawidłowo rozwinąłeś wątek , no i te twoje słowa o "skali" zapewne okażą
się prorocze :)
Post by rs
Post by Piotr-X
Choć można inaczej : 2012 będzie tylko manifestacją pragnień ludzkości i przez nie wywołaną .
a to jest ciekawe. jakie pragnienia ma ludzkosc?
A jakie pragnienia ma życie i nie chodzi mi tutaj ściśle o darwinistyczny ewolucjonizm .
Post by rs
Post by Piotr-X
IMHO obie chipotezy są tak samo uprawnione , a ten cały proces będziemy w stanie
tak na prawdę pojąć za jakieś 100 lat , bo tak to już jest .
to dlaczego kalendarz majow skonczyl sie w 2012 i ten fakt
interpretuje sie jako koniec swiata jaki znamy, skoro, jak sam mowisz,
bedziemy miei jeszcze jakies 100 lat, do zapoznania sie z wynikami.
i dlaczego poszesz, "bo tak to juz jest" skoro ma byl to wydarzenie
bez precedensu?
chyba nie użyłem sformułowania "koniec świata" a tymbarziej nie mówiłem o definitywnym
końcu wszystkiego czyli między innymi naszej cywilizacji.
A wiesz co to jest precedens albo "bez precedensu " , naprawdę niechcę tutaj zachować
się nie grzecznie i z całą pewnością nie mach złych intencji ;)
Tak więc ...
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Bo z całą pewnością będzie wielu takich którzy powbijają sobie kołki do uszów , zakopią
się pod ziemię a co najgorsze będą próbowali innych zmusić do tego samego .
I jeszcze jedna ważna sprawa musimy te nowe doświadczenie do nas aktywnie przyciągnąć
bo samo to ...
ok. zalozmy, ze ja bede jednym z nich (tych ktorzy sie zakorkuja i
zakopia). czy przypadkiem po uplywie tego wydarzenia, nie bedzie dla
mnie jak gdyby nigdy nic?
Ależ oczywiście , twój nieuzasadniony niepokój
moj niepokoj? no dajze sposoj. ja sie nie moge doczekac, a ty mi z
niepokojem wyjezdzasz.
A nie obawiasz się że nagle twe marzenia się spełnią i np: zostaniesz
ambasadorem ziemi :) na jakiejś odległej planiecie i coś co dzisiaj dla ciebie
było by oooooooo jacie pier... potem stanie się nudnym obowiązkiem ?
Tak ja bynajmniej zrozumiałem twą wypowiedź .
Post by rs
Post by Piotr-X
zapewne wynika z tego że sam zauważyłeś
taką prawidłowość we własnym życiu w mniejszej skali ,a więc zdobędziesz nowe doświadczenia
twoje horyzonty się nieco poszerzą ot stary kram :) :) :)
ja zauwazylem zeczy, ktore sa konsekwencja wydarzen nawet sprzed setek
lat. widze konsekwencje naszego dzialania tu i teraz. nie widze
natomiast nic szczegolnego w liczbie 2012 i podstaw interpretacji tej
daty jako szczegolnej.
A skąd wiesz może ta data jest również konsekwencją czegoś o czym ty ( my ) jeszcze nie
masz zielonego pojęcia .
A ironizując jaki będzie wpływ wygranych wyborów przez PO na sytuację polityczną , zachodniego
wybrzeża :) RP za powiedzmy 95 lat ;)
I wiem odkryto amerykę więc ją skolonizowano , ale co było przyczyną tego , to że kolumb zrobił se
wycieczkę a może to że nastąpił rozwój technologiczny w europie a może tylko władcą brakowało
kasy i zapewne można tak dalej a w każdym bądź razie proste związki przyczynowo skutkowe to mit .
Post by rs
Post by Piotr-X
IMHO jest tak bo bug nie stworzył świata z nudów i bezcelowo ( IMHO rzecz jasna :) ) , to zapewne
zabrzmi cynicznie ale tak zostaliśmy zaprogramowani , życie = rozwój pokonujemy jedne bariery
odkrywamy następne .
nie mieszaj w to boga. on nie ma i nie mial tu nic do gadania.
Katolickiego osobowego boga to tu do gry nie wciągam .
Post by rs
Post by Piotr-X
Oczywiście możesz powiedzieć nie i zaszyćsię w piwnym bagienku Ferdka Kiepskiego .
Ale niestety prędzej czy później będziesz musiał z niego wyjść ;) na boski prikaz nie ma mocnych
:)
sugerujesz, ze ty, jak ewolucja nakazala, przybrales pozycje pionowa i
juz jakis czas temu wypelzles z tego bagienka na brzeg? radzilbym
przyjrzec sie bardziej wnikliwie swoim pletwom, ktorymi stukasz po
klawiaturze.
mniej więcej tak tylko że ewolucja jest co najwyżej narzędziem które powoli staje się
zbędne czy nieefektywne , no i rzeczywiście te moje płetwy ....
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Więc jeśli zauważymy i zdołamy zrozumieć to znaczy że zasłużyliśmy , w innym
przypadku będziemy tylko narzekać tak jak potrafimy klnąć na piekące promienie
słońca i nic pozatym .
I IMHO nie obróciłem kota ogonem tylko ustawiłem go we właściwej pozycji .
kota czy ogon? <rs>
Jak już wyżej pisałem to my jesteśmy jedynym istotnym elementem,
a to niby dlaczego? chyba teraz pytanie: czym my sobie na takie
wyroznienie zasluzylismy, jest bardziej wazkie niz poprzednio?
Niezła z ciebie wańka - wstańka ;) ciągle w kółko to samo :)
staram sie dociec czemu wlasnie my, mamy zawdzieczyc (lub wstaw sobie
dowolne slowo, ktore bedzie okreslac to co tyle generacji modlilo sie
zarliwie przez tysiaclecia) to co nas spotka w 2012. jesli przypadek
to ok, tyle ze ty nie sklaniales sie ku tej teorii. ale tez jesli
przypadek, to skad wiemy ze wlasnie 2012. przypadek charakteryzuje sie
tym, ze wystapienie jednostkowego zdarzenia jest nieprzywidywalne.
No muszę odpowiedzieć pytaniem na pytanie .
A komu człowiek zawdzięcza własne istnienie co .
Po drugie 2012 to co najwyżej początek procesu , potencjalny wyzwalacz nic więcej .
PO trzecie te "my " "generacja" nie ma takigo czegoś jeśli chodzi o rozpatrywaną
kwestię cały czas staram się żebyś zrozumiał moje poglądy w tej kwestii a ty w kółko ...
Po czwarte takie coś jak przypadek to tylko wymysł naszego ograniczonego umysłu
który w ten sposób stara się skompensować własną ograniczoność :) :)
Post by rs
Post by Piotr-X
No ale niech ci będzie odpowiem jeszcze raz ale inaczej :)
Niczym ! , bo niby dlaczego musielibyśmy na to zasłużyć .
Otworzą się drzwi będziesz chciał ( albo potrafił ) to przejdziesz nie to zostanie twój
wybór .
A uprzedzając drzwi się otworzą bo są , bo taka ich funkcja , po to istnieją we wszechświecie
i nic a nic po za tym .
dlaczego my? dlaczego teraz? czym sa te drzwi? skoro sa, to co jest
powstrzyuje przed atwarciem do tej pory? chcesz sprawiac wrazenie, ze
cos wiesz na ten temat, czy wiesz cokolwiek?
Widzę że sam powoli dochodzisz do wniosku że ganiasz ( zwolennicy NA )
za własnym ogonem , tak bynajmniej ja diagnozuję fakt że wdałeś się w taką dyskusję
I na takim forum .
Tylko problem w tym że oczekujesz od odemnie żebym ci pomógł złapać własny ogon i chyba
dalej nie muszę ....
A konkretniej "wiem" ( cudzysłów nie jest przypadkowy ) wystarczająco dużo żeby ...
A to co się właściwie stanie zależy tylko od nas , bo jak już pisałem to my defiuniujemy (
tworzymy ) rzeczywistość i jeżeli wykażemy bierność wobec wszechświata on odpłaci tym
samym i te odkrycie ameryki może się skończyć zupełnie inaczej mimo że nastąpi .
rs
2008-02-19 04:04:20 UTC
Permalink
Post by Piotr-X
Ależ tu nie chodzi o udowadnianie wszystkiego tylko o zaakceptowanie
oczywistego faktu że nasza wiedza jest ograniczona i jak najbardziej
nie wystarczająca do opisania otaczającego nas świata ale o tym jeszcze
poniżej .
doszkukales sie w tym co pisalem jakiejs poelmiki w tym temacie.
Post by Piotr-X
Post by rs
tak sadzisz. ja sadze ze wiekszosc naszego gatunku czuje nie w
kosciach, ale kontach bankowych to co sie niedlugo stanie na rynku.
Po pierwsze nie większość ale znaczna ( znacząca ) część .
znaczaca wieksozs naszego gatunku nie ma kont bankowych, nie ma
dostepu do informacji na temat stanu gieldy i ekonomii nawet na
lokalnym, panstwowym poziomie, wiec wybacz ale skreciles w zla
uliczke.
Post by Piotr-X
PO drugie jak to odczuwają nie jest aż tak istotne ważne że czują że coś się świeci
tak jak w 39 Polacy czuli .
porownanie zupelnienie na miejscu.
Post by Piotr-X
Jedni mówią o końcu świata , inni wykupują złoto , ale sposób w jaki reagujemy nie
jest aż tak istotny .
jak czytam nizej to mimo, ze napisales juz tyle w tym watku nie
sprecyzowales swojego stanowiska i tylko slizgasz sie wokolo tematu.
Post by Piotr-X
Widzę że też operujesz datami , przypuszczam że to są jakie "przeloty" ciał niebieskich
( asteroid komet ), czyli zjawiska znane nauce akademickiej i akceptowanej przez nią
, ale pozostaje pytanie czy ta nauka wie wszystko ?
juz chyba pisalem na ten temat w tym watku. nie lubie sie powtarzac.
powiem tylko, ze akurat w tym szczegolnym temacie watku to wlasnie
wszystko. co najwyzej obliczenia moga byc nie dokladne, pewne dane
moga nie zostac wziete pod uwage, pewne przypuszczalne stale, moga
ulec zmianie. niemniej w obiczeniach i symulacjach jestesmy juz
calkiem sprawni.
Post by Piotr-X
Post by rs
zupelnie nie widze tego akurat w taki sposob. my ludzie malo widzimy,
ael mamy tendencje do egzaltowania sie niesprawdzonymi newsami.
Ale mi nie chodzi o "my ludzie" jako gatunek ( homosapiens ) !
akurat w tym momencie zalapalem, ze nie o to ci chodzi. wiec?
Post by Piotr-X
Post by rs
ok. granice akademickie byc moze sa stanowczo za waskie, ale nasza
rzeczywistosc jest jednak ograniczona. nad poznaniem prawdziwych
warunkow granicznych pracujemy od momentu kiedy zaczelismy uzywac mowy
i mamy jeszcze troche przed soba.
Jedynymi granicami jakie jestem w stanie zaakceptować to granice naszej wyobrażni
,wiedzy .
wiedzy owszem, ale wyobraznia nie poparta experymantami i wiedza to
tylko, alepsze albo gorsze ale puste SF i ona jako taka nie ma
zadnych granic. wiec sorry, ael po raz kolejny strzelasz sobie w stope
uciekajac w poboczny temat.
Post by Piotr-X
Co więcej to właśnie nasz umysł tworzy rzeczywistość ( ją definiuje ) ,
niektorzy buddysci tak twierdza, ale wiekszosc z nich i tak obstawia
akcje na gieldzie.
Post by Piotr-X
wiem że to brzmi jak
totalna herezja naukowa
bo to jest totalna herezja naukowa na tym poziomie, ktory tutaj
starszasz sie prezentowac. sa pewne przelanki naukowe, ze moze tak
byc, nie mniej na dzien dzisiejszy pozostaja one w sferze herezji
naukowej.
Post by Piotr-X
ale ja coraz bardziej skłaniam się ku takim tezom .
wolno ci. nawet mozesz sie sklonic, ku tezie, ze ziemia jest plaska,
niesiona przez kosmos przez 4 zolwie, a w 2012 bedzie powrot chrystusa
na ziemie i sad ostateczny i wszyscy, ktorzy umarli powstana z grobow.
mozesz tez czekac na otwarte drzwi. nikt nie powinien miec do tego
pretensji.
Post by Piotr-X
I oczywiście to nie jest teza stricte naukowa bo przeciwstawia się ona wszystkiemu czum
jest nauka akademicka ale no właśnie co by się stało gdyby się okazało że chociaż w pewnym
stopniu mam rację , na to pytanie chyba nie długo przyjdzie nam odpowiedzieć .
wiec mylisz sie, bo powoli nauka podobne postulaty rozpatruje.
Post by Piotr-X
A czy my ( nauka akademicka ) rzeczywiście pracuje to śmiem wątpić , bo jak narazie każda
odpowiedź rodzi tysiąc innych pytań , to raczej przypomina ganianie za własnym ogonem .
Natomiast ja próbuję sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak jest .
podaj mi konkretny przyklad na razie widac, ze to ty za wlasnym ogonem
latasz, tylko dokladnie nie wiesz po co. sa tysiece odpowiedzi
naukowych, ktore rodza kolejne pytania tylko w gronie
prseudonaukowcow.
Post by Piotr-X
Post by rs
to akurat juz sie stalo i zobacz do czego to doprowadzilo.
No właśnie do czego , lepiej rozumiemy świat czyli nas samych a to skutek jak
najbardziej pozytywny nie sądzisz .
kilka linijek wyzej watpisz, w to, ze nauka w ogole dziala. poprosze o
troche konsekwensji w tym co piszesz.
Post by Piotr-X
I wiem wojny itp ale nasza ciwilizacja nadal istnieje i się rozwija , a nie wiadomo co by się stało
gdyby ktoś zaciągnął chamulec ręczny , może wróciliśmy by na drzewa lub po prostu wymarlibyśmy
wymrzemy wczesniej czy pozniej niezaleznie od jakiegokolwiek hamulca.
Post by Piotr-X
Jak ktoś już powiedział "cywilizacja które się nie zmieniają giną" , a rozwój czyli zmiany są
warunkiem który musi być spełniony żeby właśnie można było mówić o życiu samo przetrwanie
to stanowczo za mało .
kazdy gatunek ginie. to jest prawo rozwoju (jakolwiek na niego nie
spojrzysz) na tej planecie. cywilizacje nie sa niczym wyjatkowym.
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Wydaje mi się ( może nie słusznie ) że nie nieznasz ścisłej definicji świadomości i pochodnych
a to jest scisla definicja swiadomosci?
śmiem wątpić że NA ( nauka akademicka ) wykształciła ścisłą definicję świadomości .
troche ciezko sie z toba rozmawia. czy ty znasz w ogole jakakolwiek
scisla definicje swiadomosci, o ktorej sam wspomiales?
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
więc na jakiej podstawie wyciągasz taki wniosek , a może one są bardziej świadome ,
zauwaz, ze uzylem slowka "czesc". to raz. dwa. sa bardziej swiadome
czego? trzy od kogo/czego?
Post by Piotr-X
na swój
sposób , a rzeczywistość jest bardziej złożona niż się filozofom śniło .
jaki wniosek? ja nie wnioskowalem, ale zadalem pytanie.
Winioskowałeś !
" ktorych czesc pozbawiona jest swiadomosci "
Ja kwestionuję możliwość stosowania definicji świadomości jako "definicji ścisłej"
bo takowej NA nie zna tak na prawdę .
ale to ty mowiles, ze nie znam takowej definicji, wiec skad ja moge
znac skoro jej nie ma. chyba sie deczko zapetliles.
Post by Piotr-X
żeby nie być gołosłownym to jak odnieść się do kwestii świadomości zbiorowej
czy np: mrówki takową posiadają czy w ogóle możemy o takim czymś mówić hmmm
jak widzisz ....
wiec jak bedzie z ta swiadomoscia w sensie naukowym? bo jakby nie bylo
biologia jest nauka (byc moze nie scisla, ale chyba nie rozumiales pod
pojeciem "scisly", ze matematyka czy fizyka bedzie sie zajmowac
swiadomoscia, nie?) i to ona te swiadomosc odkryla.
poza tym porownujac tu swiadomosc zbiorowa czesci (bo nie calosci)
_kolonii_mrowek_, do ludzkiej sadze, ze nie za wiele wiesz w tym
temacie. mam racje?
Post by Piotr-X
Wracają nie mogłem odpowiedzieć na pytanie co się stanie z tymi co nie posiadają
świadomości bo trudno określić kto czy co to jest , albo czy coś takiego w ogóle istnieje .
wiec skad w ogole zakielkowla ci mysl, ze cos w ogole?
Post by Piotr-X
Post by rs
ale to juz przerobilismy ponad sto lat temu kiedy dokonalismy
rewolucji przemyslowej. czy bylo to zwiazane z konkretna data? nie
wiem, ale pozniej np. wprowadzenie pierwszych silnikow spalinowych
zapoczatkowalo proces, ktory moze byc tym czego jeszcze ta planeta nie
widziala.
wprowadznie ogolnodostepnego internetu druga, rewolucja choc na inna
skale.
Chyba sam prawidłowo rozwinąłeś wątek , no i te twoje słowa o "skali" zapewne okażą
się prorocze :)
jak widzisz, wszystko o czym pisalem bylo sprowokowane przez
wynalazki, ktore dala nam nauka akademicka, ktora jest namacalna i
rzeczywista. twoje przypuszczeni bujaja w oblokach nieswiadomosci i
niewiedzy.
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Choć można inaczej : 2012 będzie tylko manifestacją pragnień ludzkości i przez nie wywołaną .
a to jest ciekawe. jakie pragnienia ma ludzkosc?
A jakie pragnienia ma życie i nie chodzi mi tutaj ściśle o darwinistyczny ewolucjonizm .
nie wiem. ty mi powiedz. mam nadzieje, ze dysponujesz jakas wiedza w
tej kwestii.
a skoro ja odpowiedzialem na twoje pytanie ty odpoweidz na swoje i
moje.
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
IMHO obie chipotezy są tak samo uprawnione , a ten cały proces będziemy w stanie
tak na prawdę pojąć za jakieś 100 lat , bo tak to już jest .
to dlaczego kalendarz majow skonczyl sie w 2012 i ten fakt
interpretuje sie jako koniec swiata jaki znamy, skoro, jak sam mowisz,
bedziemy miei jeszcze jakies 100 lat, do zapoznania sie z wynikami.
i dlaczego poszesz, "bo tak to juz jest" skoro ma byl to wydarzenie
bez precedensu?
chyba nie użyłem sformułowania "koniec świata" a tymbarziej nie mówiłem o definitywnym
końcu wszystkiego czyli między innymi naszej cywilizacji.
a kto pisal?:
"Wobec tego ja stawiam śmiałą tezę , te wszystkie poprzednie
"końce" miały nas zdezorientować a przedewszystkim
zmiejszyć nasze zainteresowanie właściwym terminem ."

wytlumacz w takim razie co miales na mysli. konkretnie, jesli
oczywiscie potrafisz.
Post by Piotr-X
A wiesz co to jest precedens albo "bez precedensu " , naprawdę niechcę tutaj zachować
się nie grzecznie i z całą pewnością nie mach złych intencji ;)
Tak więc ...
nie przywyklem uzywac slow i pojec, ktorych nie znam znaczenia, wiec?
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Ależ oczywiście , twój nieuzasadniony niepokój
moj niepokoj? no dajze sposoj. ja sie nie moge doczekac, a ty mi z
niepokojem wyjezdzasz.
A nie obawiasz się że nagle twe marzenia się spełnią i np: zostaniesz
ambasadorem ziemi :) na jakiejś odległej planiecie i coś co dzisiaj dla ciebie
było by oooooooo jacie pier... potem stanie się nudnym obowiązkiem ?
ze wszystkiego, akurat tego obawiam sie najmniej. choc jest w tym cien
niepokoju, ale nie to o czym myslisz.
Post by Piotr-X
Tak ja bynajmniej zrozumiałem twą wypowiedź .
to zle zrozumiales, a raczej zupelnie bezpodstawnie, wywnioskowales.
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
zapewne wynika z tego że sam zauważyłeś
taką prawidłowość we własnym życiu w mniejszej skali ,a więc zdobędziesz nowe doświadczenia
twoje horyzonty się nieco poszerzą ot stary kram :) :) :)
ja zauwazylem zeczy, ktore sa konsekwencja wydarzen nawet sprzed setek
lat. widze konsekwencje naszego dzialania tu i teraz. nie widze
natomiast nic szczegolnego w liczbie 2012 i podstaw interpretacji tej
daty jako szczegolnej.
A skąd wiesz może ta data jest również konsekwencją czegoś o czym ty ( my ) jeszcze nie
masz zielonego pojęcia .
jutro 19ego lutego, bedzie godzina np. 20:12 i tez nie mamy sladowego
pojecia co sie, w skali globalnej w tym momencie wydarzy.
a pare linijek nizej wpominasz o "micie zwiazkow przyczynowo
skutkowych". uuuhhh.
Post by Piotr-X
I wiem odkryto amerykę więc ją skolonizowano , ale co było przyczyną tego , to że kolumb zrobił se
wycieczkę a może to że nastąpił rozwój technologiczny w europie a może tylko władcą brakowało
kasy i zapewne można tak dalej a w każdym bądź razie proste związki przyczynowo skutkowe to mit .
"proste zwiazki przyczynowo skutkowe to mit". no to powoli zaczynam
rozumiec skad sie bierze taki styl prowadzenia przez ciebei rozmowy i
chyba musze zminimalizowac swoje, wzgledem niej, oczekiwania.
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
IMHO jest tak bo bug nie stworzył świata z nudów i bezcelowo ( IMHO rzecz jasna :) ) , to zapewne
zabrzmi cynicznie ale tak zostaliśmy zaprogramowani , życie = rozwój pokonujemy jedne bariery
odkrywamy następne .
nie mieszaj w to boga. on nie ma i nie mial tu nic do gadania.
Katolickiego osobowego boga to tu do gry nie wciągam .
tylko taki bog istnieje?
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Oczywiście możesz powiedzieć nie i zaszyćsię w piwnym bagienku Ferdka Kiepskiego .
Ale niestety prędzej czy później będziesz musiał z niego wyjść ;) na boski prikaz nie ma mocnych
:)
sugerujesz, ze ty, jak ewolucja nakazala, przybrales pozycje pionowa i
juz jakis czas temu wypelzles z tego bagienka na brzeg? radzilbym
przyjrzec sie bardziej wnikliwie swoim pletwom, ktorymi stukasz po
klawiaturze.
mniej więcej tak tylko że ewolucja jest co najwyżej narzędziem które powoli staje się
zbędne czy nieefektywne , no i rzeczywiście te moje płetwy ....
skoro dojrzales swoje pletwy, to moze powinienes tez zastanowic sie i
nad reszta.
Post by Piotr-X
Post by rs
Post by Piotr-X
Post by rs
a to niby dlaczego? chyba teraz pytanie: czym my sobie na takie
wyroznienie zasluzylismy, jest bardziej wazkie niz poprzednio?
Niezła z ciebie wańka - wstańka ;) ciągle w kółko to samo :)
staram sie dociec czemu wlasnie my, mamy zawdzieczyc (lub wstaw sobie
dowolne slowo, ktore bedzie okreslac to co tyle generacji modlilo sie
zarliwie przez tysiaclecia) to co nas spotka w 2012. jesli przypadek
to ok, tyle ze ty nie sklaniales sie ku tej teorii. ale tez jesli
przypadek, to skad wiemy ze wlasnie 2012. przypadek charakteryzuje sie
tym, ze wystapienie jednostkowego zdarzenia jest nieprzywidywalne.
No muszę odpowiedzieć pytaniem na pytanie .
alez to jest twoj ulubiony sposob odpowiadania. nie zauwazyles?
Post by Piotr-X
A komu człowiek zawdzięcza własne istnienie co .
jest na to dziesiatki (jak nie setki) teorii, od stricte naukowych po
filozoficzne i teologiczne, wiec nie oczekuj ode mnie jednoznacznej
odpowiedzi.
a teraz postaraj sie skoncentrowac i potraktowac powaznie ten powyzszy
paragraf, bo sadze, ze jesto on kluczowym w tej rozmowie i nie uchylac
sie od odpowiedzi.
Post by Piotr-X
Po drugie 2012 to co najwyżej początek procesu , potencjalny wyzwalacz nic więcej .
jakiego procesu? wiem, ze drzwi sie otworza. to one sie beda otwieraly
dlugo, czy tez sie otworza ale do nas dojdzie, ze sa otwaste tylko do
kazdego w innym czasie. huh?
Post by Piotr-X
PO trzecie te "my " "generacja" nie ma takigo czegoś jeśli chodzi o rozpatrywaną
kwestię cały czas staram się żebyś zrozumiał moje poglądy w tej kwestii a ty w kółko ...
alez ja bardzo chetnie, tylko chyba dobrze by bylo, zebys je
zaprezentowal i uzasadnil. sorry vinetou, ale na razie piszesz jak
szaman o omegach.
Post by Piotr-X
Po czwarte takie coś jak przypadek to tylko wymysł naszego ograniczonego umysłu
który w ten sposób stara się skompensować własną ograniczoność :) :)
czyzbys wyznawal pelny determinizm i ludzki/zwierzecy brak wolnej
woli? tak mam rozumiec powyzsze stwierdzenie?
Post by Piotr-X
Post by rs
dlaczego my? dlaczego teraz? czym sa te drzwi? skoro sa, to co jest
powstrzyuje przed atwarciem do tej pory? chcesz sprawiac wrazenie, ze
cos wiesz na ten temat, czy wiesz cokolwiek?
Widzę że sam powoli dochodzisz do wniosku że ganiasz ( zwolennicy NA )
za własnym ogonem , tak bynajmniej ja diagnozuję fakt że wdałeś się w taką dyskusję
I na takim forum .
ja za niczym, nie ganiam. zadalem ci na samym poczatku bardzo proste
pytanie, bo sprawiales wrazenie, ze moze cos wiecej wiesz w tym
temacie lub chocizby bedziesz chcial w nim podjac rozmowe. jak na
razie widze tylko, ze slizgasz sie z jednej strony w druga, bez
zadnego konkretu, definicji, tezy, lub chocby sladowej poszlaki tego
co tego roku moze nastapic, a swoje wywody oparles (bo nie wspomniales
o niczym innym. moze nawet nie wiesz, ze sa) wylacznie na tajemniczym
koncu kalandarza majow. widzsz nawet na takim forum, trzeba wykazac
sie czyms wiecej niz tylko czasem spedzonym na wklepanie setek linii w
klawiature, ale tez i wiedza lub prezentacja samodzielnego
wnioskowania i odrobinny konsekwencji.
Post by Piotr-X
Tylko problem w tym że oczekujesz od odemnie żebym ci pomógł złapać własny ogon i chyba
dalej nie muszę ....
musisz tylko dwie rzeczy, ale akurat ta nie jest zadna z nich.
Post by Piotr-X
A konkretniej "wiem" ( cudzysłów nie jest przypadkowy ) wystarczająco dużo żeby ...
alez wlasnie doskonale widze na ile ono wystarcza.
Post by Piotr-X
A to co się właściwie stanie zależy tylko od nas , bo jak już pisałem to my defiuniujemy (
tworzymy )
"my" znowu brak konsekwencji, ale juz mi sie nie chce tlumaczyc.
Post by Piotr-X
rzeczywistość i jeżeli wykażemy bierność wobec wszechświata on odpłaci tym
samym i te odkrycie ameryki może się skończyć zupełnie inaczej mimo że nastąpi .
aaaaha. dziekuje za rzeczowe wyjasnienia. <rs>

Kontynuuj czytanie narkive:
Loading...